To lecimy z tym piąteczkiem

Dziś jako #sotd wleciał kolejny zapach z lat młodości czyli Paco Rabanne XS pierwsze wydanie z lat 90,malo ma wspólnego z późniejszymi edycjami nawet na Fragrze mają różne składniki, nowa wersja jest mocno okrojona.

A #conaklaciewariacie u tagowiczów #perfumy

Już tradycyjnie, pozdrawiam i smacznej kawki.

98fe074f-f437-4eaa-8934-99f11a4fb5c2
3b97329f-a94a-4920-beb6-344c16234fc0

Komentarze (41)

Rano była burza i dość intensywny opad, więc wleciało Floraiku In the Rain - całkiem ładny zapach, ale też trochę beka 14-17zł/ml za molekularne drewienka o mocy wody po goleniu

No i już nie ma po nim śladu, parametry tej marki to nieporozumienie, mam wrażenie, że jadą głównie na ładnych flakonach.

W związku z powyższym dopsikałem Meo Fusciuni Isola

@Cris80 Dzień dobry. Jakoś mnie to Paco XS ominęło. Od razu wskoczyłem w one milion Dzisiaj Forbidden Flower od ALD. Najlepszy swiezaczek od Adama.

576838d9-b923-4fc9-8019-3a13aa26fe39

@Grzesinek Uryna bardzo zgrabnie wpleciona w nuty cytrusowe i ukryta przez grejpfruta Nie odważyłem się co prawda nigdy szerzej tego zapachu używać bo ciągle miałem świadomość, że to jednak skunks Choć raz popsikałem się przed dłuższą podróżą komunikacją miejską. Niby nikt nie uciekał więc może było ok dla otoczenia Ale doceniam ten zapach. I wbrew pozorom i składnikom, jest całkiem noszalny moim zdaniem.

@radjal Nie mam z nim jakiś urynowych skojarzeń. Bardzo komfortowo mi się go nosi. Jest zwierzęcy i chwała mu za to bo to kolekcja wokół zwierząt. No ale dla mnie nie ma nienoszalnych zapachów są tylko takie które mi się podobają lub nie

@radjal @Grzesinek ten skunks wcale nie taki straszny, myślałem, że będzie gorzej i co ciekawe za pierwszym razem gdy nosiłem FF dostałem komplement od koleżanek, że pachnę miodem aczkolwiek mnie zapach nie porwał, jest w typie tych piżmowców Adama, a te mnie jakoś drażnią z czasem.

@Cris80 wczoraj był lekki zawód tytoniem, lecz dziś siedzę sobie w oparach róży i już nie mogę się doczekać aż zrobię sobie jakieś pachnidło z tym olejkiem

Na koniec jeszcze wleciał bardzo unikalny oudzik od indonezyjskiego rzemieślnika. Cauzar Oud Sorong - kłęby dziwnego dymu których aromat przywodzi na myśl opary z diesla, mentol, kamfora i ziemię. Jest też coś na wzór mydełka i pewne aspekty piżma, nie te urynalne czy cielesną a bardziej uczucie piżmowej aury. Sam olejek prócz wyjątkowego profilu zapachowego jest wybitnie mocny jeśli chodzi o parametry i będę musiał go kupić więcej bo wspaniale podkręci parametry nie jednego pachnidła oraz wprowadzi wiele unikalnych elementow. Konsystencja jednak jest bardzo rzadka, może to dlatego ma tak ogromna projekcie Nie mam jakiegoś doświadczenia z oudami a szczególnie z highendowymi ale ten jest naprawdę wyśmienity i myślę że dla kogoś kto zna tylko typowe tradycyjne oudy indyjskie to nawet by nie pomyślał że Sorong to olejek arganowy. Nie jest tani ani drogi, taka średnia półka cenowa lecz sam zapach myślę że spokojnie u innego vendora by mógł kosztować 2 a nawet 3 razy więcej. To jest właśnie piękne w "malych" i jeszcze nieznanych rzemieślnikach - pełni pasji i nie cenią się jak żyd za dupę

9e17ffd6-6db5-43cd-b680-8c246c0e2bc9

@batman_forever_young kurde, to była beka, bo Sancti naprawdę zbyt szybko ucieka. A jest dość ladny. Mógłby tak choć ze trzy godzinki projektować - choćby dla "nosiciela". A ten chuj nawet tego nie zrobi Ja znalazłem ultymatywne rozwiązanie letniego problemu: Orange Star. Jednak okazuje się, że nie jest to świeżaczek, w dodatku drogi, i na dodatek duża część wyborców wcale go nie popiera. Ja na szczęście tak. Ale bardzo męczę się, w ten ciepły czas, z doborem zapachu tak, żeby nie męczyć innych. Aqva Amara troszkę ratuje sytuację... Masz jakieś swoje pewniaki-letniaki?

@dziadekmarian Taki jego urok niestety Ja go wyrwałem w atrakcyjnej cenie jako rozpakowany z Notino dlatego przy aplikacji nie żałuje i te 2h dociągnie. W lato zazwyczaj zlewam się klasycznym Issey Miyake i daje rade, ale poszukiwania nadal trwają. Z letniaków o solidnych parametrach mogę polecić Sisley Eau d'Ikar - cytrusy w połączeniu z mastyksem robią robotę ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

@radjal a ja właśnie doszedłem do wniosku, że flaszki nie będę szukał, mimo, że kompozycja bardzo ciekawa to jednak nie czuję w nim tego czegoś jak choćby w Kelantan czy Oud Fougere

@Cris80 l'erbolario ginepro nero. Wczoraj na wieczór pierwsze wrażenia były raczej na minus, bo spodziewałem się klimatów mojego Orlov Golden Prince, czyli powiedzmy Hermesowskich, a dostałem bardziej klimaty avantusowo / hacivatowe, czyli cytrusy z mchem, przynajmniej na mój nos. Nie pachnie to źle, po prostu nie chciałem kolejnego takiego zapachu, a więcej wetywerii, jałowca i pieprzu. Do tego trwałość raczej słaba, po kilku godzinach nie było znać. Być może musi odleżeć trochę i się polepszy. Dzisiaj podobnie jak wczoraj, trwałość jeszcze zobaczę, ale póki co zapachowo do Orlov nie ma podjazdu, niestety. Jeśli na jesień się nie poprawi to pewnie pójdzie w świat

Nie no, to jakiś żart chyba.. 1,5h nie minęło, a już go nie ma. Nie wiem skąd opinie o 8-10h, nawet projekcji to zbytnio nie ma, masakra

@Cris80 od rana życie umila mi Athena Fragrances Trevi. Fajny, przyjemny, delikatnie cytrusowo świeży i musujący zapach. Czuć, że to współczesne perfumy. Jak na swój świeży profil cholernie trwałe. Po 4 aplikacjach i 10 godzinach jeszcze wyraźnie zalatuje.

Co ważne, mamy tu bardzo dobrą jakość.

@Cris80 hejo!


Pierwsze podejście do Botafumeiro i niestety, coś mnie tam męczy, podobny akord, który od niedawna czuję w Zefiro. Coś ma wspólnego z kadzidłem, jednak w takiej nie do końca naturalnej formie. Oddam za darmo nos.

@batman_forever_young no kurde. Dokładnie, drażniący nutami, którymi nie powinni pachnieć ludzie... może jakieś maszyny, dla rozpoznania. Cyborgi ze Star Wars mogłyby tak pachnieć na 100% i byłoby to miłe.

Zaloguj się aby komentować