Komentarze (22)

@Giban ogólnie, to najwięcej o dzietności kobiet, demografii i zastępowalności pokoleń mają do powiedzenia faceci. Nie mówię, że faceci nie mogą w tej sprawie nic mądrego powiedzieć, ale zdanie faceta w kwestii dzietności jest o tyle podejrzane, że facet nigdy żadnego dziecka nie urodzi xD Faceta nie dotyczą wszelkie niedogodności związane z fizycznym bólem i uszkodzeniami oraz min. 2-letnią wyrwą w rozwoju kariery zawodowej. Z takiej pozycji dosyć łatwo ocenia się kobiety, bo niezależnie od sformułowanej oceny wiadomo, że facet nigdy nie będzie musiał się do niej stosować xD

A rzeczywistość jest taka, że kobieta, która podejmuje ten wysiłek urodzenia dziecka, staje się niewolnicą sytuacji na minimum kilka lat. Facet może się zawinąć, najgorsze co go spotka to, że ktoś go nazwie alimenciarzem... To jest nieporównywalne z 9 miesiącami ciąży i następnymi latami niemowlęctwa, gdzie matka jest de facto uwięziona przy dziecku... Dziś co prawda są żłobki, przedszkola, ale ktoś kto ma dzieci wie, że to jest tylko pomoc, a nie karta wyjścia z więzienia... Drobne przeziębienie i dziecko zostaje w domu z uwięzionym rodzicem, zazwyczaj kobietą.

To tak dla perspektywy.

@ten_kapuczino według mnie przedstawiasz niesprawiedliwy osąd. Bądź też nakładasz doświadczenia z innego miejsca/czasu. Wśród swoich znajomych i rodziny obserwuję ojców którzy się angażują, podchodzą równo do opieki nad dzieckiem jak ich partnerki do pracy.

min. 2-letnią wyrwą w rozwoju kariery

ojcowie w tym czasie pracowali w pracy, kobiety pracowały w domu. Czy po powrocie ojca z pracy rodzice nie dzielą się obowiązkami?


rzeczywistość jest taka, że kobieta, która podejmuje ten wysiłek urodzenia dziecka, staje się niewolnicą sytuacji na minimum kilka lat

czy mężczyzna nie staje się niewolnikiem tej samej sytuacji na minimum kilka lat?


Facet może się zawinąć

Kobieta nie może? Czy mężczyzna zawija się w choć przeważającej liczbie przypadków posiadania dzieci żeby poprzedzić to stwierdzeniem to "rzeczywistość jest taka"?


najgorsze co go spotka to, że ktoś go nazwie alimenciarzem

Tutaj fakt, nic złego poza nazwaniem alimenciarzem (wyrok sądu więc można) i płaceniem alimentów go nie spotka. Idąc zatem takim tokiem myślenia to nie zdarza się że kobieta znajduje sobie bankomat poprzez usunięcie ojca z życia dzieci i dojenie go z pieniędzy mimo że ten chciał i zajmował się dziećmi? Jak można by ją nazwać?


żłobki, przedszkola (...) to jest tylko pomoc, a nie karta wyjścia z więzienia

w sensie że kobiety korzystają z nich tylko będąc samotnymi matkami, czy w jakim celu zostało to wymienione w Twoim komentarzu?


Drobne przeziębienie i dziecko zostaje w domu z uwięzionym rodzicem, zazwyczaj kobietą

A tutaj plus za dodanie "zazwyczaj" bo nadało to temu zdaniu prawidłowość.


Perspektywa jest taka, że świat nie jest czarno biały. Przykłady na których prawdopodobnie bazujesz są obecne, ale nie dominują obrazu wszystkich rodzin w Polsce jak mniemam. Mężczyźni to nie ci źli (ani nie ci dobrzy). Tak samo jak kobiety nie wszystkie porzucają pomysłu na macierzyństwo z tych właśnie względów. Oczywiście nie przekreśla to tego, że są takie przypadki. A najwięcej do dzietności kobiet mają do powiedzenia ci co najwięcej krzyczą - i to nie tylko na ten temat oraz niezależnie od płci. Czy najwięcej do powiedzenia o posiadaniu dzieci powinny mieć kobiety właśnie? Z jakich powodów?

@za-straganem aż przypomniał mi się dowcip:

Kurczak mówi do swini: „Hej, otwórzmy razem restaurację! Możemy serwować szynkę i jajka”.

Świnia myśli i kręci głową. „Nie, dziękuję” – odpowiada. „Dla ciebie to tylko zaangażowanie, ale dla mnie to całkowite poświęcenie”.


No i z tym zaangazowaniem facetów jest bardzo podobnie.

@ten_kapuczino w sumie to powtarzasz stereotypy. Wszystko się zmienia bo to jest proces który trwa - ja sam jestem na urlopie rodzicielskim,który przejąłem ile się dało i zajmuje się dzieckiem poświęcając swoją karierę

@ten_kapuczino wiadomo. Szczytem spełnienia dla kobiety jest bycie trybikiem w korporacji, która ją wypluje, gdy tylko znajdzie się tańsze czy młodsze zastępstwo.

Zaloguj się aby komentować