To jednak nie byl teleport. I chyba sie wyjebalem po drodze. Tak to sie konczy drogie dzieci, kiedy sie uprzecie ze dacie rade wrocic o wlasnych silach. Jeszcze mnie do rodzicow ktos podkablowal ze ledwo szedlem i sie zataczalem XD.
Otoz szedlem, potknelem sie, owszem. Wstalem bez kaca, ba jeszcze piwko na dobitke walnelem w domu. Skoro mi je sprzedali nie moglo byc tak zle prawda.
Teraz moge wrocic do poprzedniego stanu skupienia - nie picia. Bylo co oblewac, to sie napilem. Wielkie mi mecyje.
Czemu autopilot zamiast taksowki? Chyba mam jakies poznańskie geny XDDDD.
#cybulionjestszalony
I nie, nie jestem dumny ze zataczalem sie 1,5km. Szkoda ze nie odpalilem spaceru na zegarku XD.
