@Giban Jest masa chorob, ktore powoduja tycie - zespol Cushinga, niedoczynnosc tarczycy, depresja, endometrioza, pcos, niedoczynnosc przysadki mozgowej, niedobor hormonu wzrostu, choroby genetyczne (to juz rzadkie) takie jak zespół Turnera, zespół Cohena, zespół Downa, zespół Bardeta-Biedla, zespół Pradera-Wiliego. Ostatnio czytalam nawet, ze kobieta po 35. r.z. nie robiac zupelnie nic, nie zmieniajac diety, ruchu itd. przytyje 0.8kg rocznie, ze wzgledu na zwalniajacy metabolizm. Miałam koleżankę, która schudła 10 kg na jakichś antydepresantach, od samego faktu, że brała te tabletki. Jak zmieniła lek na inny to wróciła do swojej wagi wyjściowej. Strasznie mnie więc bawią opinie ludzi, że "no nie tyje się z powietrza". Sama depresja sprawia, że nie masz ochoty na jakikolwiek ruch, a w polaczeniu z jedzeniem (endorfiny) sprawia, ze przyjebiesz od tak, nie wiadomo kiedy.
Ludzie w chorobie czesciej siegaja po niezdrowe rzeczy, ktore szybko poprawia nastroj.
Wczoraj stałam w sklepie za kolesiem, ktory mial nadwage... Spojrzalam na jego koszyk i mi sie zwyczajnie smutno zrobilo, bo wiem, ze on tym co tam zaladowal sobie rujnuje zdrowie i zycie. Koszyk byl wypelniony: monsterkami, slodkimi napojami, 7daysami, słodkimi batonikami. To jest koszyk osoby uzaleznionej od cukru.
Dla mnie rzeczy tak wysoko przetworzone powinny byc juz dzisiaj nielegalne. Mamy epidemie nadwagi i otylosci wsrod mlodziezy, ale nikt tym dzieciom nie tlumaczy jakie sa skutki jedzenia w maku, czy zjedzenia kolejnego batonika.
Ja np. przytylam po urazach, gdzie nie moglam sie ruszac i istotnie zmienil sie moj tryb zycia z aktywnego na siedzacy, pozniej praca biurowa i juz pozamiatane, bo po 8h intensywnej pracy umyslowej nie mam czasem sily nawet wstac, ide spac od razu pozniej sie budze na pare godzin, ogarniam co musze i dalej w spanie Lekarze rozkladaja rece