Hejto.pl

TL;DR To jest dom, w którym mój ojciec strugał Sobie rower z drewna - co ciekawe, za każdym razem jak go poprosiłem, że czegoś potrzebuję.

Przy okazji wesela na Podkarpaciu, które nawet udało się przeżyć bez polityki (no może poza tekstem, że Rudy zamknął budowę Via Carpatia), odwiedziłem miejsce, w którym wychowywał się mój ojciec, w towarzystwie jego najstarszego brata (85lat) oraz moich dzieci. Udało się nagrać trochę filmików i opowieści "dziadków", co tam się działo w tym domu, między innymi o dziurze w ścianie wychodka, powstałej od odłamku granatu w czasie wojny. No generalnie lekko nie mieli, matka zmarła, to był już drugi dom, z macochą. Wujek do tej pory się nim opiekuje, ale ze względu na wiek i dostępność domu na totalnym odludziu, jest mu coraz ciężej - chociaż i tak w jego wieku, przejście 3km od stacji, pod górę, to naprawdę wyczyn. Kiedyś były tam pszczoły, warzywa, a teraz las zaczyna odzyskiwać co Swoje.


W związku z powyższym, mój ojciec mimo iż mógł i nadal może pomóc dzieciom, lubi wszystko zatrzymywać dla Siebie, o przydasiach nie wspomnę, dzięki bogu nie ma ich u mnie. Dlatego też, za każdym razem jak o coś prosiłem, to dostawałem w odpowiedzi historię, jak to on się musiał narobić itp. itd. Na szczęście pomocy pracą rąk mi nie odmówił, jak wykańczałem dom. W efekcie może dzisiaj tak trudno mi prosić innych o pomoc, ale z drugiej strony, sam osiągnąłem to co mam, Swoją pracą, nie odziedziczyłem (jeszcze) nic. Gorzej, że już moim dzieciom, nie potrafię wiele rzeczy odmawiać, bo wiem, jakim było to rozczarowaniem, a niektóre rzeczy, o które prosiłem, mogły mnie doprowadzić gdzieś dalej w życiu - komputer, zarobiłem sam, wpłata na studia, opłacona z pieniędzy pożyczonych od kolegów.

#rodzina #rodzicielstwo #feels

c9c49068-a641-4da3-987a-9bc16122ec5b
dacdfed0-e3ae-4abc-8fed-ec32b6b8cb39

Komentarze (21)

@zomers tak to często działa niestety. Ja szczęśliwie bezpośrednio takiego podejścia rodziców nie doświadczyłem, ale moi teściowie podobnie działają. Pomogą, ale później oczekują podejścia z pozycji klęczek i niekończącej się wdzięczności i hołdów bo "myśmy pomogli". W związku z tym ograniczam do niezbędnego minimum proszenie ich o cokolwiek.

@WatluszPierwszy no mój Ojciec ma takie podejście - pomógł Siostrze, jak jej się spalił dom, z drugiej strony ona go wychowała. Do tej pory, mimo iż minęło 60 lat, to oczekuje od jej dzieci, że przyjmą go zawsze, i o każdej godzinie. W takim przypadku, z pomocy, to się robi raczej przysługa, bo pomoc jest bezinteresowna.

@zomers ech, przypomniales mi ze muszę nagrać wspomnienia mojego taty z pacyfikacji strajku w kopalni w latach 80 (był pacyfikowany jakby co). nie wiem jak sie do tego zabrać z szacunkiem tak szczerze mówiąc, zeby nie pomyślał, ze już go do grobu kładę. jak to u was wyglądało?

@FriendGatherArena mam kamerkę DJI z dodatkowym Mikrofonem, więc Wujek dostał mikrofon do koszulki, a ja chodziłem i nagrywałem dom. W Twoim przypadku wziąłbym telefon i poszedł pod miejsce zdarzeń, bo to odblokowuje wspomnienia, jak z tym granatem u mnie. My sami, jako rodzina, od 5 lat, nagrywamy Sobie podsumowanie roku, 1 stycznia, gdzie opowiadamy miesiąc po miesiącu co się działo, aby potem pamiętać Polecam.

@zomers wow to jest świetny pomysł! na teren kopalni nas nie wpuszczą ale pod bramę podjechać i ponagrywać możemy. taki pseudoreportarz będzie o niebo lepszy niż jakieś zwierzenia w kuchni. dzięki wielkie!

ps. ten portal i jego użytkownicy to złoto

@FriendGatherArena @zomers oj trzeba zapisywać trzeba Ja dziadka od strony ojca nagrałem, co tam się wyprawiało podczas okupacji babcię też...


Ale niestety dziadka od strony matki nie. A był z Wilna jeździł, koleją podczas okupacji, był maszynistą, musiał masę rzeczy widzieć albo słyszeć o nich. Raz jak byłem dzieckiem szliśmy obok ogrodzenia z zagiętymi kolcami dziadek ni stąd ni z owąd "na takich kolcach Ukraińcy dzieci nabijali" i poszliśmy dalej.

Znał Polski ruski litewski i łotewski, czasami jak popił z wujkami to śpiewał w tych językach.


Fajna chata. To znaczy fajna dla nas teraz zimą tam musiało być ciężko. To chyba nie ma absolutnie żadnej izolacji, choćby ze słomy, prawda? Pokazałbyś jakieś zdjęcia środka czy nie bardzo?

@FriendGatherArena Nie. Dość ich lubię. Żeby było śmieszniej to było w czasach kiedy w Polsce prawie nikt nie wiedział o Wołyniu, Ja wtedy nie miałem pojęcia o czym dziadek mówi.


Generalnie dziadek był dość milczący i ponurak, jak wielu ludzi po wojnie którzy dużo widzieli.

@Opornik tym razem, wujek nie zabrał kluczy, bo go ojciec niemal w kapciach z domu wyciągnął, ale 7 lat temu, zrobiłem jedno tak na szybko - to nie jest już stan oryginalny. Tak wyglądała 7 lat temu. A zimą było ciężko - ojciec podobno nie miał butów, i do szkoły chodził, a na komunię ten brat go niósł na plecach, bo wdepnął w gwóźdź, jak remontowali dach tej chaty, to było gdzieś w okolicy 1955 roku.

3114cbc5-77d7-4729-b16a-744023f0ee49
ce9b6c14-3f24-467f-adef-6d48bf8ca102

@zomers my sobie śmieszkujemy ale to byli twardzi ludzie.

Mój ojciec za dzieciaka mieszkał w drewnianym domu, mówił że zimą woda w wiadrze zamarzała w nocy.


A to było w Łodzi nie na jakimś zadupiu.

@FriendGatherArena mój ojciec bardzo sie stroszył na wszystkie próby zapisywania, nagrywania itp wiec ostatecznie dyskretnie włączałam dyktafon w telefonie i naprowadzałam rozmowę na różne tematy historie rodzinne itp. Później robiłam sobie z tego notatki i w sumie tyle. Włączyć dyktafon dyskretnie i zagaić rozmowę, tyle

@FriendGatherArena nie bo był pijakiem i ogólnie pasożytem. A 80% historii które opowiadał i tak okazały się mniej lub więcej zmyślone. Tak więc tak czy tak to wszystko było do wyjebania. Ja chciałam za wszelką cenę dowiedzieć się historie rodzinne a w sumie i tak dalej nie wiem prawie nic

@Opornik nie dopytywałem, obawiam się, że dostałbym niezłą opowieść skąd je załatwili - belki na pewno są z innego domu

odwiedziłem miejsce, w którym wychowywał się mój ojciec, w towarzystwie jego najstarszego brata (85lat) oraz moich dzieci. @zomers Co Twoj ojciec i brat twojego ojca (85l.) robili z Twoimi dziećmi w takiej chałupie? Nie chciałbym poruszać delikatnych kwestii, ale to jednak nie wygląda na dobre miejsce do wychowywania wnuków wraz z bratem (85l.)...

Zaloguj się aby komentować