Komentarze (24)

@maximilianan - zdecydowanie - ja jestem w gorącej wodzie kąpany więc najpierw dostają warna a jak nie czają co się odpierdziela to rzucam papierami

@maximilianan - jak byłem młodszy to nie rozumiałem dlaczego niektórzy tak gwiazdorzą - teraz doskonale wiem, że trzeba się szanować i nie dać sobie wejść na łeb.

@maximilianan oj tak. U mnie na non stopie, c⁎⁎ja sie znaja, nie rozumieja przebiegu najprostszych procesow, ale „szybko szybko bo eskalacja” - odpisujesz im, ze sie nie da z tym nic zrobic, bo powod xyz, a oni tylko pikaczu fejs i zero refleksji nad swoim postepowaniem/przeprosin za tworzenie sytuacji stresowej tam gdzie jej nie ma.

@GtotheG dokładnie. Jak menago popełni błąd to zdarza się, jak ty popełnisz błąd to lepiej się wytłumacz i obiecaj poprawę, booooo....

@Lubiepatrzec nie pracuje w Polsce xd fakt, że mam polskiego menago, ale pod niemieckim miałem to samo. Ale ten niemiaszek to ogólnie idiota, który ledwo powstrzymuje się od picia wody prosto z wiadra

Jak tacy mądrzy jesteście, to czemu sami nie jesteście managerami?


Wszyscy wyrobnicy są tacy sami: "mój przełożony jest głupi, niczego nie rozumie". A prawda jest taka, że rozumie i widzi więcej. To wy, przy łopacie czy klawiaturze, jesteście jak konie z klapkami, widzicie tylko swój kawałek i myślicie, że zjedliście wszystkie rozumy. Pokory trochę.

@Yossarian ale ja byłem menago i sam miałem znakomitych szefów. Gdyby szefowie w mojej obecnej pracy mnie i kolegów słuchali, to byłoby znacznie mniej problemów niż mamy obecnie.


Swoją drogą to bardzo satysfakcjonujące jak okazuje się po czasie, że przewidywania pracowników okazują się w 100%. Z drugiej strony wolałbym nie mieć tej satysfakcji.


@Lubiepatrzec bez kitu, argument z serii "jak ci się nie podoba to sam załóż firmę" xd

@Yossarian miałem trzech ludzi w zespole, dwóch pracuje teraz w google a trzeci wydaje własną grę. Są managerowie którzy wierzą w ludzi i starają się tym ludziom pomóc albo chociaż nie przeszkadzać w celach życiowych. A przy okazji dowożą wynik którego chce od nich "góra".


A są też tacy, którzy będą po prostu przepierdalać presję swoich przełożonych na swoich podwładnych. I ci są zbędni, bo bym wolał pójść zamiast niego na spotkanie i wyjaśnić z czego wynika opóźnienie, bo on nie wie i nie jest tym zainteresowany.


Zdarzało mi się niestety czasem być tym drugim, zwłaszcza na początku. Ale to dla mnie powód do wstydu. Masz oczywiście prawo się tym szczycić, tylko powiedz mi - po co?


Pokory trochę.

robia, bo od tego zaleza ich premie, awanse oraz opinia gory.

Dodatkowo czesto-gesto tworzy sie problemy z D, zeby tez pokazac jakim to sie jest cudownym. mediatorem:)

Jak masz zgrany zespol, nie ma wiekszych konfliktow, afer czy bledow- to bardzo zle, w duzych firmach tak nie moze byc

@Sielski_Chlop no i rolą managera jest właśnie być politykiem, który przy pomocy zespołu spełni oczekiwania swoich managerów. Na tym polega zarządzanie.

@mrozny motywacja "im szybciej i lepiej to zrobimy tym mniej problemów będziemy mieli", ciśnięcie "musisz to zrobić choćby miało ci to zająć czas do 20".

Szefowie mają mało zaufania do własnych pracowników, dublują zadania, jak coś się wysypie o 3ciej w nocy to inżynier na porannym spotkaniu od razu jest pytany "czemu to się wydarzyło i czemu temu nie zapobieglismy" podczas gdy sytuacja wynikła z nieuwagi operatora i ignorowania naszych standardów. Mogę tak bez końca.

@jajkosadzone tak, problem się zaczyna kiedy szef uznaje, że każdego musi kontrolować i jak nie widzi codziennie postępów to znaczy, że ktoś się opierdala, a nie, że nie ma materiału, linia jest zablokowana, był alarm pożarowy i nie można było wejść na halę, nie ma operatorów, od miesiąca czeka się na odpowiedź szefa w jakiejś sprawie, dostawca nas ignoruje itd itp

Powiem tak: roznie to bywa i niekoniecznie musi to byc wina bezposredniego przelozonego.

Dam przyklad jak to wygladalo u mnie: awansowalem na koordynatora zespolu. Sposob zarzadzania mialem jeden: ja jestem dla zespolu, nie odwrotnie. Jak ktos mial jakis problem z innym dzialem, kontakty z hr, czegos nie umial zrobic itede- bylen od tego zeby pomoc i nauczyc.

Wyniki szly w gore, ale wiesz co? Wyzszemu kierownictwu sie to. nie podobalo i mialem z tego tytułu klopoty...

Zaloguj się aby komentować