Tekst Jarosława Wolskiego.
Zachodni piloci ukraińskich F-16 - holenderska zemsta za MH17 i zestrzelenie przez Rosjan cywilnego samolotu z 298 osobami na pokładzie.
Z czego 198 to byli Holendrzy.
Niespecjalnie mnie zaskakują doniesienia prasowe o tym że emerytowani piloci F-16 na cywilnych kontraktach walczą pod niebem Ukrainy. Mowa o pilotach z Holandii i USA ale pewnym jest że jest ich więcej - tak samo jak techników.
Obecność Holendrów nie dziwi wcale - kraj ten ma do wyrównania z rosyjskimi zbrodniarzami całkiem świeże rachunki za strącenie przez Rosjan w 2014 roku rejsowego MH17 na skutek czego zginęło 198 Holendrów. Fakt że to była rakieta "Buka" i że zrobili to Rosjanie z wyrzutni przewiezionej z Rosji nie ulega wątpliwości - jest to już świetnie udowodnione i udokumentowane. Rosyjska buta i kłamstwa mimo oczywistych faktów też są znane.
Holendrzy mają zatem całkiem świeże rachunki do wyrównania i nie dziwi fakt pomocy z tego kraju płynącej dla walczącej Ukrainy.
W tym donacje F-16 oraz jak widać - zakontraktowani emerytowani piloci.
Swoją drogą - pod względem operacji w powietrzu to będzie ciężki rok dla Rosji ponieważ SZU osiągnęły liczbę ponad 100 WSB z zachodu plus pozostałości tego co posiadały w 2022. Brakowało jednak wyszkolonych na F-16 i Miragee pilotów i jak widać w końcu sięgnięto po oczywiste rozwiązanie.
Czekam jeszcze na Gripeny od Szwedów z Meteorami o zasięgu ponad 200km i Su-35S oraz Su-34 staną się zwierzyną. Na razie WSB dostarczone z zachodu ewidentnie skupiają się na obronie przestrzeni powietrznej Ukrainy i nielicznych misjach wsparcia pola walki.
Ale to się zmieni.
#wojna #rosja #ukraina
#holandia
