Dyskusja użytkownika kopytakonia
Taka w sumie śmieszna sytuacja bo przychodzę dziś na nockę a ze byłem trochę głodny bo w domu nie zdążyłem zjeść to zajrzałem do lodówki w kuchni dla roboli. Patrze a tam leza luzem dwie paróweczki. Pomyślałem sobie "Chyba nikt nawet nie zauwazy jak je wezmę, pewnie już o nich nie pamięta, a nawet jeśli to chyba nie będzie robił alery o dwie parówki i szukał winnego. Jedna zapakowałem do kieszeni na później a druga podgrzałem w mikrofali i sobie zjadłem s chlebem i keczupem.
Chociaż taki fart mnie spotkał z początku zmiany.
#gownowpis
