Taką o tą ślicznotkę właśnie spotkałem przed chwilą u siebie na wsi rocznik tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty albo dziewięćdziesiąty pierwszy przebieg na liczniku to 45 000 Mill samochód nabyty dwa lata temu £3500.

Jeździ tylko gdy jest ładna pogoda.

Ramka do rejestracji, przyjechała z Polski.

#carboners #samochody #uk #nostalgia

08dd187f-731a-4657-94cb-d32d94bed29c
4b71bcba-09dd-4219-82c3-90f6172008ac
d56720bf-b15d-4875-a243-bca09e11e1b3
e847173e-cccf-4bb3-bca9-f5e45e171263

Komentarze (28)

@Opornik już w momencie wprowadzenia do produkcji był to paździerz pierwszej selekcji. Tak samo jak 125 i Polonez. Auta, które królowały na ulicach w czasach mojej młodości, więc siłą rzeczy często nimi jeździłem. Najpierw jako pasażer podróży bliższych i dalszych, a chwilę jako młody kierowca. Dowiozły mnie, moją rodzinę i przyjaciół w wiele pięknych miejsc... Ale nie mam do nich żadnego sentymentu, żadnych miłych wspomnień z eksploatacji. Wyglądały jak gówno, jeździły jak gówno, psuły się jeszcze bardziej. Z całego serca nienawidzę tych wyrobów samochodopodobnych.

@d.vil @Jim_Morrison a wiesz że w oryginalnej instrukcji jest napisane że koło zapasowe z przodu i boczne klamki to są "kontrolowane strefy zgniotu"?

bez jaj, przyjaciel do tej pory zachował instrukcję.


ja w tym gównie mało nie zginąłem

@Opornik kumpel kiedyś twierdził, że maluchy się nie wywaracją.

Do momentu aż wylądował na boku z ekipą.

Obrócili kaszlaka na koła, a kumpel od tej pory twierdził, że maluchy może i się wywracają ale nie koziołkują.

Aaaa standardowe, chłodzone powietrzem dochodzą do £8000 o.O

Tak przynajmniej powiedział mi właściciel tego błękitnego mściciela.

Jak kiedyś, bardzo dawno temu gdy byłem smarkiem i nie miałem jeszcze prawa jazdy to bujałem się takim. Na wyposażeniu były diengi które w razie potrzeby służyły jako bezpieczniki i rzecz jasna kij od szczotki na wypadek gdyby zerwała się linka od rozrusznika. Nigdy też nie zapinałem w nim pasa bezpieczeństwa bo w razie czego skuteczniej było zwyczajnie z niego wyskoczyć niż liczyć na strefy zgniotu.

@Jim_Morrison aż mi się przypomniał dowcip. Maluchy były całkiem bezpieczne! W przypadku czołówki strefa zgniotu kończyła się na komorze silnika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Hi-cube a w przewody wentylacyjne (te na zewnątrz) wchodziło 5x0.7 wspomnienia gdy z Kato się jeździło do Czeskiego Cieszyna po tani alkohol.

Nie wiedziałem, że ten, chcący zabić każdego kto do niego wejdzie, Escape Room był produkowany z kierownicą po złej stronie.

Zaloguj się aby komentować