Tak sobie mysle, ze moze powinienem zaczac spisywac swoje sny. Mam je wyrazne praktycznie kazdego dnia. Zazwyczaj sa totalnie odklejone od rzeczywistosci, ale od czasu do czasu bardziej realne. Czasem tez sa tak po⁎⁎⁎⁎ne, ze nawet ciezko mi opisac slowami o co tam chodzilo.


Dzisiaj jednak byl taki jeden z bardziej realistycznych. Bylismy na jakims statku, gdzie dowodzilem grupa ludzi i jednym z moich podwladnych byl gosc, ktory dopiero co wyszedl z wiezienia. Bardzo butny, ale taki drobniejszej postawy, moze z 70kg. Strasznie sie rzucal do wszystkich, szukal zadymy z kimkolwiek. Kiedy przyszedlem na odprawe powiedziec chlopakom co bedziemy robic to ten zaczal skakac z morda rowniez do mnie. Ogolnie to bardzo tego nie lubie. Kak ktos sie na mnie drze to sie szybko odpalam.


Wiec drze te gebe na mnie, zaczyna wymachiwac lapami i chce sie sprawdzic. Mowie no dobra, skoro tak chcesz to prosze bardzo. Trenowalem 8 lat boks tajski, zdarzyly mi sie niejedne zawody i liznalem tez sporo brazylijskiego jiu-jitsu, wiec bojka z jakims randomem to nie jest dla mnie ani wyzwanie, ani przyjemnosc, ale jesli chlop chce i tylko taki jezyk do niego trafia... be my guest.


Patrze na niego, widze po jego gardzie, ze gowno chlop umie i rzucam okiem na wykroczna noge - stopa skrecona do srodka...ehh to bedzie za proste. Skoro garda ciulowa to na pewno nie jest bokserem, wiec ta noga skrecona do srodka to po prostu ruch, ktorego sie nauczyl ogladajac filmiki na fb i szybko tego pozaluje Chlop skraca dystans, ja mu rzucam kontrolny lewy prosty, zeby sie zaslonil i odrazu schodze po jego nogi. Podnosze go jak worek ziemniakow i rzucam plecami na glebe. Oczywiscie po takim jebnieciu o beton nie moze oddychac i opuszczaja go wszelkie checi dalszej walki, a my jak gdyby nigdy nic wracamy do odprawy.


#sen

Komentarze (26)

@Deamon Też tak kiedyś miałem, trzy razy się nibybudziłem ale za każdym razem coś było nie tak w matrikisie - jakieś szczegóły, które sprawiały, że wiedziałem, że to jeszcze sen. Albo paraliż senny, za drugim razem całkiem OK xd

@Deamon Ja gdy się "obudziłem" zdałem sobie sprawę, że jeszcze śpię jak gadałem z wielkim pająkiem. Najlepsze, że takie sny są na trzeźwo xd

@vredo level 40 i nigdy mi sie nie zdarzyło, obudziłęm się przerażony, bo nie wiedziałem jak się obudzić a świat nie był tym prawdziwym

@Deamon Paraliż senny polecam, tzn. za drugim razem, bo za pierwszym można by się zesrać ze strachu gdyby się nie było sparaliżowanym.

@vredo za 2 razem jakoś sobie poradze, ale świadomy sen 1 gdzie robiłem co chciałęm, z lebronem w kosza grałem i napiedzielałem za 3 jak curry i to uczucie jak mu na danka dajesz ale po wybudzeniu to przerażenie, nie umiałem wyjść i do tej pory nie wiem jak wylazłem

@moderacja_sie_nie_myje Ja się kiedyś obudziłem jak mi się śniło, że gram w piłkę nożną i zajebałem z całej pety w ścianę.

@bartek555 a nie masz w takich snach problemu z uderzeniami? W sensie ja zawsze jak próbuję kogoś uderzyć to ręką idzie strasznie wolno i bezsilnie dociera do celu xD

@bartek555 a to biegać we śnie się nauczyłem, jak za gówniana w wodzie po kolana - kładziesz się na brzuchu i lecisz na rękach, tutaj ograniczenia prędkości nie mam

@Oczk Ja tak mam ze strzelaniem w snach, nie daję rady przeładować zwyczajnej beretty, zamek ciężko chodzi, palcy z waty.

Zaloguj się aby komentować