Tak samo Subaru i wiele innych pięknych marek.... Miałem szanse żyć w normalnych czasach, za to jestem wdzięczny
#motoryzacja #samochody

Tak samo Subaru i wiele innych pięknych marek.... Miałem szanse żyć w normalnych czasach, za to jestem wdzięczny
#motoryzacja #samochody

@esterad bo np nie będą sprzedawać paliwa albo będzie jakiś limit dla "eko terrorystów".
Myślisz, że na samym zakazie sprzedaży aut spalinowych się skończy i że obecne auto będą jeździć aż padną? Śmiem wątpić patrząc co się dzieje w pierdolniku zwanym EU i nie tylko. W Londynie wchodzi oplata dla starych aut. 12.5f dziennie
Po paru latach od zakazu na bank wprowadzą kolejne "zachecacze" do zmiany auta na które może nie być cie stać.
Subaru jeszcze się broni kilkoma modelami ale to co się stało z Mitsubishi przez ponad dwie dekady to dramat. W latach 90 mieli 3000GT, Eclipse, Pajero, Galanta, Lancera i Colta, który nawet z silnikiem 1.6 był hot hatchem. Tam niemal cała gama modelowa poza Carismą i Space-vanami to była petarda. Najgorsze, że Mitsubishi jest ogromną korporacją, którą byłoby stać na robienie aut dla pasji i wychodzenie na tym na zero. Nie wiem jakim cudem doprowadzono do obecnej sytuacji.
PS. Co jakiś czas kolejna marka motoryzacyjna upada. Będę zdziwiony, jeżeli Mitsu przetrwa jeszcze 10-15 lat.
Dużo by pisać. Ogólnie ich struktura zarządzania jest absurdalna.
Na targach chcieliśmy porozmawiać o dużych generatorach, które produkują. Kazali czekać na jakiegoś gościa co się tym konkretnie zajmuje, więc grzecznie usiedliśmy, czekaliśmy 15 minut, pan przyszedł, wysłuchał co i jak, oczywiście przez tłumacza, bo na targach międzynarodowych wzięli samych nieanglojęzycznych Japończyków, odesłał nas do drugiego kolegi. Temu na nowo trzeba było opowiedzieć wszystko, następnie on zawołał trzeciego gościa, ten dał nam jebitny formularz do wypełnienia na 6 stron co już samo w sobie było absurdalne, nawet zaczęliśmy go wypełniać z nim. Już z tym formularzem odesłali nas do kolejnego gościa, który go przeczytał i powiedział, że musimy wysłać zapytanie do nich przez formularz kontaktowy na stronie, bo inaczej nic nie wskóramy.
Wróciliśmy do Polski i dla beki w sumie szef kazał się skontaktować z Mitsubishi dla porównania oferty choćby. Wypełniałem ten formularz razem z dwoma inżynierami chyba z godzinę. Formularz wysłany. Nigdy nie odpowiedzieli xDDD
Ale przynajmniej mieli długopisy ze swoim logo, których pismo można zetrzeć z kartki papieru specjalną końcówką - dobry gadżet.
Zaloguj się aby komentować