Dużo by pisać. Ogólnie ich struktura zarządzania jest absurdalna.
Na targach chcieliśmy porozmawiać o dużych generatorach, które produkują. Kazali czekać na jakiegoś gościa co się tym konkretnie zajmuje, więc grzecznie usiedliśmy, czekaliśmy 15 minut, pan przyszedł, wysłuchał co i jak, oczywiście przez tłumacza, bo na targach międzynarodowych wzięli samych nieanglojęzycznych Japończyków, odesłał nas do drugiego kolegi. Temu na nowo trzeba było opowiedzieć wszystko, następnie on zawołał trzeciego gościa, ten dał nam jebitny formularz do wypełnienia na 6 stron co już samo w sobie było absurdalne, nawet zaczęliśmy go wypełniać z nim. Już z tym formularzem odesłali nas do kolejnego gościa, który go przeczytał i powiedział, że musimy wysłać zapytanie do nich przez formularz kontaktowy na stronie, bo inaczej nic nie wskóramy.
Wróciliśmy do Polski i dla beki w sumie szef kazał się skontaktować z Mitsubishi dla porównania oferty choćby. Wypełniałem ten formularz razem z dwoma inżynierami chyba z godzinę. Formularz wysłany. Nigdy nie odpowiedzieli xDDD
Ale przynajmniej mieli długopisy ze swoim logo, których pismo można zetrzeć z kartki papieru specjalną końcówką - dobry gadżet.