Tak po jesiennemu, dyńka faszerowana.


#gotujzhejto #gotowanie #domowelepsze #jedzzhejto #slowfood #nietylkomielonka #jedzenie

deb8bbc4-d847-4bae-8b64-c85e9031ca3a

Komentarze (19)

@Mel 

To dynia Hokkaido, po upieczeniu bardzo przypomina smakiem i strukturą ziemniaczki.

Była faszerowana sosem do moussaki i parmezanem - zeżarliśmy wszystko, oprócz skórki.

@UncleFester Mam osobistą prośbę: mógłbyś wrzucić bardziej szczegółowy przepis na całość? Albo link do przepisu, chyba że to autorska koncepcja? Danie wygląda pięknie. W tym roku Hokkaido bardzo obrodziły. Zresztą inne dynie też, ale Hokkaido lubię najbardziej.

@Sahelantrop Na specjalne życzenie, mówisz i masz. Linka ni ma, przepis autorski


Z dyniek Hokkaido odciąć kapelutki.

Usunąć gniazda nasienne zostawiając miąższ na ściankach.

Wewnątrz lekko posolić, natrzeć oliwą i oregano.


Sos do moussaki

1/4 dużego selera (dałem korzeniowy)

2 duże marchewki

1 duża cebula

4 duże ząbki czosnku

700g mięsa mielonego (dałem łopatkę)

1 szklanka czerwonego wina

2-3 łyżki octu balsamicznego

2-3 łyżki dobrej oliwy

1 czubata łyżka cukru

700ml butelka gęstej passaty (dałem własnej roboty, ale PrimoGusto Passata Rustica też daje radę)

opcjonalnie posiekane delikatne listki selera lub pietruszki

Przyprawy: (ilości podaję orientacyjne, bo robię na oko.)

sól - do smaku

świeżo mielony pieprz czarny - około pół łyżeczki

mielony cynamon - około pół łyżeczki

świeżo tarta gałka muszkatołowa - około 1/4 łyżeczki

mielony kardamon - około 1/4 łyżeczki


W dużym rondlu z grubym dnem, z oliwy, 1 ząbka czosnku, selera, marchwi, cebuli robimy soffritto.

Dodajemy mielone mięso i smażymy mieszając, aż będzie suche.

Dodajemy wino, ocet balsamiczny, cukier, passatę, przyprawy.

Gotujemy bez przykrycia, do zredukowania płynów, dodajemy resztę czosnku i opcjonalnie zielsko.

Sos powinien być gęsty, słodko-kwaśny, zdecydowany w smaku, zharmonizowany i aromatyczny.

Musi być wyczuwalny cynamon, później gałka i na końcu kardamon.


Dyńki faszerujemy sosem, posypujemy parmezanem, kapelutki przybijamy wykałaczkami, coby nie spadały.

Pieczemy około 1 godziny i 20 minut, w 175*C, grzałki góra i termoobieg, aż będą miękkie i lekko przypieczone.

Gotowe, smacznego.

@UncleFester Wielkie dzięki. Wypróbuję. Jak wyjdzie, to się pochwalę. Jak nie wyjdzie, będę udawał, że nie przeczytałem tego przepisu.

Zaloguj się aby komentować