@wombatDaiquiri mam dwa przepisy. Ale nie są tak super łatwe, chociaż nie są też ciężkie jak zwykły obiad.
Po pierwsze to dołączam się do owsianki tak jak pokeminotaur. Jak popuścisz wodze autyzmu/fantazji, to naprawdę można to wymaxxować.
U mnie jest 4 ziarnista surowa owsianka. Jak chcę mniej to 60g, jak więcej to koło 100g (niech waga to będzie X), ale to już trzeba się troche zmuszać, żeby zjeść.
Do tego wagowo, 0.5_x_ wagi mieszanki orzechów i mieszanki nasionkowej. (jest na obrazku ile czego).
Do tego dorzucam jeszcze 0.5-1 łyżkę kakao (takie gorzkie do gotowania), 2 łyżki masła orzechowego, sól, 1/3 łyżeczki syropu klonowego albo miodu.
Do tego mam jeszcze mrożone owoce leśne, które też tam daję.
Nie gotuję, tylko doprowadzam do wrzenia i wyłączam.
Jest taka ilość błonnika, że pozwala nawet zjeść jakąś chińską zupkę po tym i żołądek jest i tak ok. Do tego jest praktycznie każda możliwa witamina i minerał.
Węgle są złożone (jak dobrze zrobisz na al-dente), więc energii jest na bardzo długo.
Do tego ustawia ci jelita. A słaba flora jelitowa jest częsta w AuDHD. Czasem przez dietę, czasem nietolerancje, a czasem kto wie.
Jeżeli faktycznie miewasz takie gorsze okresy częściej, to możesz nawet mieć już wszystko gotowe/wymieszane. Do tego mleko UHT (ja ogólnie wolę Skyr albo Jogurt naturalny, ale UHT może stać miesiącami) i jesteś w stanie przetrwać.
Druga potrawa to laks/Łosoś z ryżem/ziemniakami i warzywami mrożonymi.
Mi najbardziej pasuje puree albo ryż.
A mieszanka warzyw mrożonych do wyboru. Brokuł, fasolka szparagowa, marchewka z groszkiem i brokułem, itp itd.
Wszystkie składniki można mieć suche/mrożone, więc może długo leżeć jako backup plan.
O łososia trochę trudniej w PL niż w norwegii i nie widziałem (ale nie szukałem też) takiego fajnego poporcjowanego po 125g w takie małe paczuszki mrożone, połączone razem. Trochę jak bułki half-baked? Dzięki temu można kupić więcej i rozmrażać tylko tyle ile trzeba.
Tak poporcjowany łosoś się tak szybko rozmraża, że można go praktycznie od razu wsadzić do naczynia żarooodpornego, przyprawić przyprawą do ryb albo samą solą i pieprzem (+ew. cytryna) i wsadzić na 10-13 min do piekarnika/air fryera na ok 180-190 w piekarniku.
To już jest pełnowartościowy i zdrowy posiłek.
Znam na pamięć ile g ryżu i wody, żeby zrobić ryż. I łososia też kilka razy robiłem, ogólnie na początku łatwo go przesuszyć. Powinien być taki miękki i soczysty w środku.
I z racji tego, że pisał pokemintoaur, to skojarzyło mi się z lekami na adhd. Amfetaminy można używać, żeby w stanie megaobniżonego afektu jednak móc coś zrobić. Jest lepsza od kawy z wieeeelu powodów. OFC trzeba znać swoją dawkę. I dla niektórych to się nie nadaje, bo będą mieli tendencję nadużywać. Ale to już zależy od osoby. Jeden może mieć w domu słodycze i jeść po trochu. Inny zje od razu. YMMV. Po prostu kojarzę, że ty masz dosyć wysokofunkcjonującą lekką wersję autyzmu. A akurat ten wariant często dobrze leczy się stymulantami. Tylko ostrzegam, że na ludzi w spektrum autyzmu, bardzo często leki działają mocniej, więc trzeba ostrożniej z dawkowaniem. A z uwagi na szczególną czułość na drobne zmiany, może trochę zająć, żeby się poczuć komfortowo / jeszcze dłuższy rozbieg z turbo małymi dawkami.
Na przykład chociażby Mikeila Peterson używała Adderalu kiedy miała najgorszy okres bolów związanych z rozpadaniem się stawów jak miała 20 lat i taką depresję, że nie wstawała z łóżka.