@Konto_serwisowe @Opornik @Atexor Wiersz "Kiedy przyszli" niby pasuje idealnie, bo w jednej z wersji tego wiersza właśnie zostali wymienieni świadkowie Jehowy, ale psia krew - jak należy traktować sektę, której członkowie potrafią w imię swojej wiary pozbawić życia krewnego potrzebującego transfuzji krwi, stosują ostracyzm wobec eks-członków, przestępców seksualnych ukrywają tak skutecznie, że nawet kościół katolicki byłby pod wrażeniem skali, którzy świadomie zniechęcają się między sobą do nieedukowania się i unikania wszelkich niepożądanych źródeł wiedzy, by przypadkiem zdobyta nauka nie zaszkodziła w uznawaniu dogmatów? Coraz bardziej autorytarny (już totalitarny?) reżim Putina znalazł sobie kolejnego wroga, ale czemu mamy się przejmować i odwoływać do utworu Niemöllera, skoro wcześniej upominaliśmy się o życie czeczeńskich cywilów, dziennikarzy rosyjskich, Gruzinów, a teraz Ukraińców? Traf chciał, że po raz pierwszy chyba Putin robi porządek z faktyczną sektą religijną, która jest wysoce szkodliwa. Argumentacja władz rosyjskich jest oczywiście bzdurna, ale są inne powody, dla których Jehowi powinni być pozbawieni praw religijnych. Dla dobra tych dziesiątek tysięcy szeregowych wyznawców, którzy są po prostu oczadzeni i czynią sobie i innym krzywdę.
PS. Skrót na ich wózeczkach to "JW.org", prowadzący do strony internetowej