Straciłem motywację do roboty po tym, jak straciłem cierpliwość do ludzi w firmie przez bardzo słabą komunikację, lenistwo niektórych osób, brak jasnych celów, częsta niedostepność. Do tego wszyscy pracujemy zdalnie. No nie chce mi się wypruwać flaków jako jedynemu. A niestety mam n a tyle samodzielna pracę, że jak nie zapierdalam, to nie robię prawie nic.
Po prostu, stawanie na głowie, staranie się i bycie łącznikiem między wszystkimi i inicjowanie wszystkiego samemu jest dla mnie już męczące.
#pracbaza #praca
Komentarze (12)
@zomers Kilka przykładów
1.Poprosiłem o coś zespół. Zrobili, ale nikt nie dał znać, że gotowe XD (jestem opiekunem klienta i handlowcem)
2.Poprosiłem o coś tydzień temu i do dziś nie dostałem odpowiedzi
3.Składam raporty sam na podstawie narzędzia, którego musiałem sie nauczyć analizować, choć nie powinienem, bo specjalista ma w dupie. Złożył mi 1 raport tylko dlatego, że kleint rzucił wypoXD
4.Sam planuje strategię marketingową pod kampanie klientów w Google, choć powinna to robić dedykowana od tego specjalistka, a nie opiekun/handlowiec, bo ona jest nerdem i tylko se klika i ogarnia algorytmy
@Lopez_ no ok, ale Ciebie czekają konsekwencje, jak oni czegoś nie zrobią? Czy konsekwencją jest to, że organizacja będzie stratna? Na moje rób Swoje, w poziomie 50%, aby było Twoje zrobione, a w efekcie na końcu ich nie było i co ty możesz zrobić. Inaczej się wszyscy przyzwyczają, że robić nie trzeba by ty nadrobisz na koniec.
@Lopez_ to tym bardziej powinieneś zacząć olewać Swoją robotę. To chyba najgorsze podejście jakie może być. Zajedziesz się i tylko nabawisz jakiś problemów psychicznych. Musisz jasno określić granicę. Z wypaleniem nie ma żartów, lepiej poświecić ten czas dla znajomych, rodziny, hobby, niż komuś, który tego totalnie nie docenia. Powodzenia, w szukaniu nowej roboty!
Zaloguj się aby komentować