Stoję sobie w kolejce do check-inu (ponieważ ani online check-in ani self check-in oczywiście nie działają*) a przede mną jest grupa typowych płodnych julek. Żadna nie wpadła na pomysł żeby wcześniej przygotować paszport, no bo po co. Oczywiście zaczęło się wielkie poszukiwanie w torebce dopiero kiedy podeszły do stanowiska.


No ale to jeszcze nic! Podczas check-inu okazało się że dwie płodne julki mają za ciężkie walizki! I zaczęła się akcja przepakowywania! Oczywiście obok stanowiska, blokując całą kolejkę. Kto bogatemu zabroni!


I żeby było jasne, take zachowania widziałem wielokrotnie, nie tylko w wykonaniu płodnych julek.


*Online check-in nie działał ponieważ linia lotnicza ubzdurała sobie że będą sprawdzać teraz ETA (lecę do UK). Powiedziałem panu na stanowisku że mam permanent residency, a pan mi na słowo uwierzył. Zajefajna, nikomu nie potrzebna, weryfikacja 😅


#lotnictwo

5d34fc31-54d0-49e6-b307-aac5b023ad2a

Komentarze (11)

@cebulaZrosolu po prostu nie lubię ludzkiej głupoty oraz nieszanowania czasu innych. A takie zachowanie jest idealnym przykładem na te dwie rzeczy.

@groman43 a ja nie lubię jak młode dziewczyny ktoś nazywa płodnymi Julkami, kobiety w twoim wieku powinno się nazywać bezpłodnymi Grażynami, a tobie podobnym bezpłodnymi Januszami?

no coz, ludzie czesto nie waza walizek przed lataniem a ze latasz z plebsem w klasie ekonomicznej to musisz sie przyzwyczaic


zartowalem

@bartek555 to była podróż służbowa, za którą płacił mój tajwański ciemiężca. Jak latam na wakacje, to jeśli jest możliwość to unikam economy. Ale w business klasie też nieraz wydziałem niezły chlew.

@AdelbertVonBimberstein nie, nie spóźniłem się, ponieważ byłem gotowy i takie akcje i przyjechałem na lotnisko wcześniej. Gdybym miał gwarancję, że żadna płodna julka niczego nie odwali, to mógłbym zwlec tyłek z łóżka 15 minut później.

Zaloguj się aby komentować