Środowa noc, albo i dzień i humor gituwa. Jest 6:20, ja na wpół drogi do pracy. Lubię swoją pracę, więc lubię też do niej jeździć, ale humor gituwa trochę z innego powodu. Mianowicie, to już drugi miesiąc walki z #depresja Magiczne tableteczki zaczęły działać na pełnej, czasami zdarzają się chwile, kiedy jest smuteczek, bo dalej odnajduje się w innym mieście, ale zacząłem patrzeć na życie z perspektywy osoby, której poprostu chce się chcieć.

Oczywiście wszelkie problemy świata nie zniknęły, bo dalej pojawia się nuda, nie chcenie, lenistwo i nicnieróbstwo, ale i tak ma ono bardziej kolorową barwę. Jest one z wyboru, a nie, z braku siły, chęci do życia i wewnętrznego prześladowcy.

Zacząłem nawet uśmiechać się do ludzi w pociągu (przynajmniej ładnych dziewczyn, bo do chłopów to trochę gejowo), mniej przejmować się swoimi błędami i ogólnie jakość życia bardzo się poprawiła.

Muszę jeszcze się tylko bardziej zabrać za regularne treningi, bo z tym ostatnimi czasy jest dosyć trudno, ale tak to życie zmieniło się o conajmniej 90 stopni. Fajnie tak wstać z rana i nie mieć sobie za złe, że się obudziło.

Nie wiem, który jest dzien brania leków, straciłem rachubę :)

#dziennikdepresji #depresja #psychologia

Komentarze (19)

@l100e Dawaj z treningami. Sam walczę z depresją, lękami i OCD i wiem, że aktywność fizyczna bardzo pomaga.

No i do chłopów też można się uśmiechać... tylko w kraju Polska, tak się po prostu nie robi

@Opornik I rezygnacja ze słodyczy. Generalnie żarcie śmieciowe, to zło. Warto je ograniczyć. To są wszystko naczynia połączone leki, terapia, aktywność fizyczna, dieta, zmiana nawyków życiowych...

@l100e @Opornik @WatluszPierwszy Leki to dobry kick na start, żeby mieć siłę wstać z łóżka i coś zmieniać, reszta w twoich rekach.


Tak jak piszą wrzuć jakiś ruch (taki, który najbardziej lubisz), pamiętaj o diecie bogatej w błonnik, kwasy omega-3 i białko

@WatluszPierwszy a najgorzej jak sobie wszystko ułożysz i trafi Ci się kontuzja której nie możesz wyleczyć od wielu miesięcy. I cały misterny plan wpizdu xD

@WatluszPierwszy Na szczeście słabość do słodyczy jest mi obca, praktycznie wcale ich nie jem. Kilka dni temu wyjątkowo kupiłem sobie 2 oponki, zjadłem, i myślałem że padnę.

@Opornik Ja walczę z tym niemal jak z nałogiem alkoholowym. Na szczęście jest teraz sporo różnych zastępników typu batoniki orzechowe, gdzie jako "sklejacz" i słodzik służy taka masa z daktyli. Poza tym mocno włączyłem owoce do diety i jem z jogurtem naturalnym.

Niestety słodycze działają na mnie fatalnie. Czuję się ociężały i po kilku minutach chce mi się spać.

@WatluszPierwszy no właśnie ja tak miałem w piątek, akurat byłem w robocie, chodziłem jak nieprzytomny. Może dlatego że jestem odzwyczajony od cukru? Cukier we krwi mam w normie.

@Opornik test obciążenia glukozą, z pomiarem poziomu glukozy i insuliny

czyli pobierają najpierw na czczo insulina+glukoza
wypijasz roztwór 75g glukozy
po 1 h pobierają do badania insulina+glukoza
po 2h ponownie

dopiero to badanie wskaże, jak twój organizm reaguje na dawkę cukru, jak sobie z nią radzi, a nie jaką masz glukozę po 12 godzinach od ostatniego posiłku

P.S. pieczywo, ziemniaki czy ryż to też cukier, choć nie jest słodkie, dwie bułki na śniadanie to jakbyś opierdolił czekoladę

@GazelkaFarelka a, żona miała takie badanie, faktycznie. Pieczywa unikam od jakiegoś czasu, ale muszę pounikać bardziej.


opierdolił czekoladę


w środku nocy za Orlenem?

@GazelkaFarelka Pewnie jest, jak mówisz, ale ja np. jak zjem dwie bułki z serem, to czuję się normalnie. Gdybym zamiast tego zjadł snickersa, to bym zasnął w 10 minut.

Zaloguj się aby komentować