Spuszczam się do dziury.


A tak na serio, jaką pojemność mogą mieć tunele kreta?

Spuszczam wodę z mauserów przed zimą, wczoraj jeden opróżniłem, i nic. zakładam że to wszystko gdzieś wsiąka po prostu.


Rano wszystkie trzy wyloty kopców które wczoraj zalewałem znalazłem "zatkane", kret próbował przez noc zamknąć te przez które mu chałupę zalewa, i zrobił nowe.

No to pyk, drugi mauserek leci do nowej dziurki.


#wies #ogrodnictwo #heheszki

ab8ba9fb-a7cc-4a02-b544-f2ee13770264
Opornik userbar

Komentarze (20)

@TrocheToBezSensu Wiem, najlepszy sposób jest na gazy spalinowe, ale przynajmniej mam gdzie wylać kilka m2 wody bez robienia sensacji.

@Opornik chyba za drugim lub trzecim użyciem wyniosły się na dobre. trzeba napakować do każdego kretowiska ile się tylko zmieści karbidu i zostawić na noc. wilgoć powinna zrobić swoje, a jeśli w nocy popada to w ogóle bajka

@AndrzejZupa spoko, czyli moje krety wyniósł się bo dostały mieszkanie komunalne w centrum, a użycie karbidu to zwykly zbieg okoliczności. Pozdrawiam

@Opornik Nie wygonisz go w ten sposób, sam próbowałem. Poszło 1,5 mauzera. Karbid i trutki też g dadzą. Jest tylko jedna skuteczna i nieco niebezpieczna metoda. Wpisz w allegro "na krety" posortuj wg. popularności to się dowiesz jaka. Mi po kilku latach nierównej walki, dopiero tą "niemiecką chemią" udało się częściowo zwalczyć tego uja. Częściowo bo i tak co roku wraca i ma łatwiej uciekać przed gazem bo w międzyczasie nakopał kilometry korytarzy.


EDIT: Widzę że kolega @AndrzejZupa wkleił zdjęcie preparatu który mam na myśli. Daj sobie spokój z karbidem. Zużyłem w zeszłym roku 3 duże opakowania i nic to nie dało. Krety uciekają na drugi koniec działki i wracają za kilka dni jak zapach wejdzie w ziemię/ulotni się. A ten preparat je zabija a czego nie zabije skutecznie podtruje i przekona do zmiany miejsca zamieszkania. Niestety, jak wspomniałem, tunele pozostają i za jakiś czas przychodzą nowe krety.

Dzisiaj rano 4 nowe kopce, szybka aplikacja i godzinę temu ostatniego gagatka zebrałem z trawnika... ¯\_(ツ)_/¯ spokój na 2 kolejne lata. Aaa i tunele zalewasz woda i ziemią z kopców...trochę jak op. U mnie się sprawdza.

Najlepiej sobie jakiegoś psa z pierdolcem na punkcie kopania dziur kupić. Mam teraz takiego sk⁎⁎⁎⁎syna. Buty pogryzione, śmieci rozwleczone po podwórku. Trzeba uważać jak się chodzi, bo wszędzie dziury, ale kopców brak. Wcześniej był armageddon.

Zaloguj się aby komentować