@Taxidriver w ogóle ta tabletyzacja poza tym że jest rakiem, to niesie jeszcze inne problemy. Masz starsze auto, jesteś w trasie, chcesz ustawić radio. Na czuja klikasz fizyczny guzik od radia, może od konkretnej zapisanej częstotliwości i gra. Chcesz zmienić głośność, masz fizyczne pokrętło, bez odrywania wzroku wiesz gdzie jest i sobie zmieniasz to jak głośno ci reklamy stoperanu na rmfie napierdalają. Chcesz włączyć klimę i przełączyć ją z dmuchania na szyby do dmuchanie na pasażerów. Tak samo klikasz fizyczny guzior, gałką obok zmieniasz temperaturę, kolejną jeszcze bardziej nastawę dmuchania, jest git.
A teraz masz tablet. Tafla szkła, żadnego fizycznego "responsu", żadnej nawet głupiej haptyki, która by ci podpowiadała, czy swoim paluchem klikasz już nawet nie w ten przycisk co chcesz, ale czy trafiasz w dowolny. Zero. A że tablet to w sumie content wszędzie, to istnieje duża szansa, że kliknąć klikniesz, tylko uj w sumie wie co. Więc musisz oderwać oczy od drogi, musisz się gapić na ten zasrany tablet i musisz się przeklikiwać przez menu, które też mogą być zrobione lepiej, a mogą być zrobione tak, że czujesz się jak dziecko we mgle.
I w sumie to tu się nasuwa moje pytanie- jak to się ma do prawa? W sensie jak pały cię złapią na tym, że jedziesz i nawet nie tyle, że gapisz się na smartfona, nie tyle, że piszesz smsa, tylko rozmawiasz przez telefon trzymając go przy uchu, to ci wpierdolą mandat. Jak jeszcze będziesz coś przeglądał na ekranie i próbował robić zeza jednym okiem na ekran, a drugim na drogę to już w ogóle. A jak jest z takim tabletem z tych nowych aut? Bo w sumie to nie wiem która opcja jest głupsza- ta, w której ten tablet jakimś cudem jest spod tego prawa wyjęty, czy ta, że zgodnie z prawem ty powinieneś zjechać na pobocze i się zatrzymać, żeby cokolwiek na nim zrobić, nawet jeśli to będzie podkręcenie klimy.