@skorpion @paulusll rok, panie Ja dopiero ze 3 lata temu zacząłem robić regularne przeglądy szafki z lekami, bo zawsze to się kończyło na "dobra, wcisnąć żeby się zmieściło i elo, i tak zawsze wyciągam tylko plastry z przodu". O panie, co ja tam wtedy poznajdywałem Zeschnięte na kamień syropy sprzed 15 lat xD Jakieś maści, których nazwy już nawet nie szło odczytać, bo się starła xD Tabletki, których data ważności minęła 8 lat temu Inne specyfiki w aerozolu do inhalacji, których bałbym się rozpylić nawet blisko siebie, nie mówiąc już o ich wdychaniu. Ogólnie jak jednego dnia tam wjechałem i wyrzuciłem wszystko co w tej szafce było na stół, to do szafki wróciła może 1/4 tego co tam było. I od tej pory choćby skały srały to co rok w styczniu robię taką inwenturę, bo wiem, że jak tylko raz sobie odpuszczę, to nawet nie mrugnę, a ta szafka znowu będzie zajebana przeterminowanymi rzeczami