
Rok pozbawienia wolności dla matki, która znęcała się nad swoją 3,5-miesięczną córką, to kara nieadekwatna i niewspółmierna do skali okrucieństwa – oceniła rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak, wnosząc do Sądu Najwyższego o kasację wyroku.
We wtorek rzeczniczka praw dziecka poinformowała o wniesieniu do Sądu Najwyższego kasacji od prawomocnego wyroku sądu rejonowego wydanego pod koniec stycznia 2025 r.
Napisała, że matka 3,5-miesięcznej wówczas Zuzi uderzyła ją w twarz, szarpała ją i nią rzucała. Choć spowodowane w ten sposób obrażenia zostały zakwalifikowane jako średni uszczerbek na zdrowiu, kobieta została skazana za nękanie, a sąd wymierzył jej karę roku pozbawienia wolności, mimo że maksymalny wymiar kary za takie przestępstwo to pięć lat. [...]
„Sąd nie uwzględnił wagi czynu, jego brutalności oraz konieczności wysłania jasnego sygnału, że przemoc wobec dzieci spotyka się z odpowiednią reakcją wymiaru sprawiedliwości” – napisała w komunikacie Monika Horna-Cieślak, podkreślając, że zasądzona kara nie realizuje celów prewencyjnych ani społecznych.
Według niej każde działanie przemocowe wobec tak małego dziecka ma charakter szczególnie okrutny, a co za tym idzie sąd powinien zastosować surowszą kwalifikację opisaną w Kodeksie karnym jako „znęcanie się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny”, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat. [...]
#rzecznikprawdziecka #wiadomoscipolska #matka #przemoc #przemocwobecdzieci #sad #wyrok #kasacja #polskaagencjaprasowa
