Rzadko mi się coś śni i jeszcze rzadziej pamiętam te sny, ale to co mi się dzisiaj śniło, to nawet ja nie ogarniam xD

Snilo mi się, że przyjechałem przed dom, a na podjeździe stał śmigłowiec, obok wózek widłowy, na którym siedział Trump xDDD za nim stał Kim i był jeszcze prezydent PL, ale nie był to Duda w końcu Trump do mnie mówi; przywiozłem ci czapkę bo zostawiłeś na widlaku xD - chyba musiałem pracować u niego na magazynie - a ja do niego; co ty jebniety jesteś? Czapkę mi przywozisz śmigłowcem z podczepionym widłakiem??

Później się obudziłem :(( a chciałem z nim jeszcze pogadać xD

#sny #wtf

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować