@sebie_juki Ale wtedy mieli powszechną mobilizację - na samym starcie prawie 5 mln żołnierzy. I nie bawili się w 300k pobory - zmobilizowali 30mln Ponadto mieli inną strukturę wiekową - dzisiaj Rosja to kraj wymierający, wtedy mogli sb pozwolić na zaciągnięcie do woja milionów 20-latków, bo mieli kolejne, które siedziało w domach. Dzisiaj w domach siedzą emerytki. Brakło by im też sprzętu (już brakuje), więc szybciutko przebiliby te 5k strat wysyłając gołą piechotę. A o przestawieniu gospodarki na tryby wojenne trzeba było myśleć jakieś 10 lat temu, bo teraz jest już za późno.
To były zupełnie inne kolflikty. Kiedy dzisiaj mówi się o wojnie na wyczerpanie, to w kontekście możliwości produkcji nowoczesnego uzbrojenia, a nie fizycznej eksterminacji narodów, jak w 2wś. Czy te straty dla Rosji są do udźwignięcia? No pewnie, że tak. Byliby w stanie pewnie i z 10k/dzień bić się przez długie lata. Tylko, że po drodze staną się krajem z biedą jak w Korei Północnej i stabilnością wewnętrzną jak w Kongo.