Ruscy zintensyfikowali mobilizację wojskową. W obwodzie penzeńskim pojawiły się doniesienia o przymusowym poborze mężczyzn. Trwają naloty w miastach i wioskach.
„Podczas monitorowania internetu odkryliśmy posty, w których twierdzono, że funkcjonariusze policji, wraz z funkcjonariuszami innych służb, rzekomo przeprowadzają masowe naloty w mieście Penza, zatrzymując mężczyzn i zmuszając ich do podpisywania umów z rosyjskim Ministerstwem Obrony. Informacje zawarte w tych postach są nieprawdziwe” – czytamy w oświadczeniu.
Funkcjonariusze organów ścigania twierdzą, że „pomagali wojskowemu wydziałowi śledczemu Rosyjskiego Komitetu Śledczego w przeprowadzaniu nalotów w celu identyfikacji osób, które otrzymały obywatelstwo rosyjskie, ale nie zarejestrowały się terminowo do służby wojskowej”. „Te naloty są planowane i przeprowadzane okresowo w całym regionie”.
Podobno pracownicy wojskowego biura rejestracji i poboru jeżdżą nocą czarnymi minibusami i obserwują ludzi w pobliżu sklepów monopolowych, aby „schwytać pijanych, których łatwo zmusić do podpisania czegokolwiek”. 18 czerwca Gwardia Narodowa Rosji ogłosiła nalot w celu zidentyfikowania osób naruszających zasady rejestracji wojskowej. Funkcjonariusze policji zatrzymali losowo pojazdy i skontrolowali 80 osób. Według raportu departamentu, dziewięciu z nich rzekomo otrzymało jedynie wezwania .
Trzy tygodnie temu penzańska publikacja „Nowa Alternatywa” informowała o porwaniu mieszkańca Surska Władimira Podkowyrkina, torturach mieszkańca Penzy Stanisława Wialcyna i innych mieszkańców przymusowo wysłanych do walki na Ukrainie.
Na VKontakte pojawił się również film z wojskowego biura poborowego w Kamience. Komentatorzy dzielili się historiami o przymusowej mobilizacji na ulicach.
„Samochód zabierał ludzi z ulicy, podających się za komorników. Następnie mężczyznę zabrano do wojskowego biura rejestracji i poboru. <…> Nie miał żadnych długów. Wszyscy tam byli trzeźwi. Nie pozwolili odjechać samochodowi z jego rodziną.”
W komentarzach wspomniano także o przypadkach przymusowej mobilizacji, które miały miejsce już wcześniej:
„26 kwietnia mojego 63-letniego ojca zabrano w ten sam sposób. Gdziekolwiek uciekłem, nic nie pomogło; w obwodowym biurze rejestracji i poboru wojskowego wyrzucili mnie za drzwi
”. „Wszyscy są skorumpowani i w zmowie – policja, administracja, komornicy. Mój brat też został niedawno zabrany N. Łomowowi
”. „Krewny również trafił tam dzięki policjantom z 4. komisariatu w Penzie, którzy zabrali go do kontroli dokumentów w sąsiednim domu. Nie pobili go, ale znaleźli sposoby, by zmusić go do podpisania umowy. Na Skladskiej 19 mówią o wyjeździe, by odbudować i odbudować nowo podbite terytoria… Ale nie pozwalają nam nawet poinformować krewnych o naszym wyjeździe. Trzymają nas tam jak więźniów
”. „Sursk, rejon gorodiszczeński, obwód penzeński, to to samo. Dranie, kanibale, co oni robią?
„Kiedy moi przyjaciele…” Ojciec chrzestny został zabrany w podobny sposób, rzuciliśmy wszystko, sami poszliśmy za kanibalami, zrobiliśmy awanturę i odzyskaliśmy naszego człowieka”. To Sursk, rejon gorodiszczeński, obwód penzeński. 20 maja tego samego roku doszło również do nielegalnego zatrzymania, również uratowanego z wojskowego biura rejestracji i poboru w Gorodiszczach
. „Dziewczyny, to się nie zaczęło teraz. Mój mąż został zabrany na początku lipca 2025 roku i zmarł w sierpniu (nie miał długów). Był robotnikiem fabrycznym
”. „To straszne, zabrali nawet ojca dziecka. To chaos, wszyscy są traktowani tak samo”.
https://streamable.com/f44tat
#wojna #rosja #ukraina
.