Rosyjski Su-30 atakuje Ukraińskich komandosów podczas ich rajdu na platformy wiertnicze.
Dostaje klapsa z rakiety i ucieka z podkulonym ogonem.
Cudo.
https://files.catbox.moe/bpb7lh.mp4
Sorry jeśli już było.
#wojna


Rosyjski Su-30 atakuje Ukraińskich komandosów podczas ich rajdu na platformy wiertnicze.
Dostaje klapsa z rakiety i ucieka z podkulonym ogonem.
Cudo.
https://files.catbox.moe/bpb7lh.mp4
Sorry jeśli już było.
#wojna


@szczelamseczasem Jeśli strzelasz w górę to pocisk karabinowy dolatuje na max 2-3km, przy czym powyżej kilometra to taki pocisk ma już tylko połowę energii. Trafienie z takiej odległości w cel poruszający się z prędkością kilkuset km/h z ręcznej broni jest praktycznie bilskie zeru. A nawet jakby jakimś cudem trafili to są marne szanse na wyrządzenie jakichkolwiek istotnych uszkodzeń. W całej historii wszystkich wojen było może kilka niezbyt wiarygodych przypadków takiego zestrzelenia.
@jotoslaw No jasne. Tylko, że szanse na takie trafienie są mniej więcej takie jak wylosowanie szóstki w lotka. Systemy plot krótkiego zasięgu są sterowane radarem i skomplikowanymi komputerami balistycznymi i wystrzelają w sekundę kilkanaście kilogramów pocisków ppanc 15mm. Dopiero takie coś daje jakąkolwiek suteczność.
@Opornik
A "eksperci" pytają czy oni naprawdę strzelali z ręcznej. Nie, kurde - mieli pozwolić ruskowi spokojnie podlecieć.
Bez dyskomfortu w postaci błyskow ognia skierowanego przeciw niemu.
Wiadomo że nie zaszkodzi ale zawsze wieksza szansa że pilotowi zadrży ręka, zdekoncentruje się itd.
Dzizas, eksperci... .
Zaloguj się aby komentować