Rosjanie już wcześniej planowali atak na polską kolej. Ujawniamy nieznane fakty

#wojna #rosja #ukraina

Siatka szpiegowska stworzona przez rosyjski wywiad już dwa lata temu planowała zamachy na pociągi przewożące pomoc humanitarną i uzbrojenie na Ukrainę. Dywersanci montowali kamery w okolicach infrastruktury krytycznej, zakładali nadajniki GPS na pociągach, szukali chętnych do dokonania podpaleń, a nawet planowali wyświetlać hasła propagandowe na Pałacu Prezydenckim

Onet

Komentarze (9)

@Belzebub Czy ja wiem? Szczerze mówiąc ja do tej pory nie rozumiem dlaczego ich specnaz nie zniszcył tych paru połączeń kolejowych z Polską, jakieś mosty czyc coś (oczywisice po ukr. stronie) i na odwrót dlaczego most krymski jeszcze stoi?

@manstain oho widzę kolejny co wyłączył TV i włączył myślenie xD gdyby tylko było to takie proste i nie groziło za to pójście spać na zawsze na głębokim zapleczu wroga…a most to inna sprawa

@manstain @Belzebub już tłumaczę: bo jest kolosalna różnica między podgryzaniem szczypaniem i podkurwianiem przeciwnika a wyjebaniu mu prosto w ryja.

Czy ja wiem? Szczerze mówiąc ja do tej pory nie rozumiem dlaczego ich specnaz nie zniszcył tych paru połączeń kolejowych z Polską, jakieś mosty czyc coś (oczywisice po ukr. stronie) i na odwrót dlaczego most krymski jeszcze stoi?

@manstain Bo wpadka byłaby dużo bardziej kosztowna, i regularne wojsko (jakim jest Specnaz) na terytorium NATO mogłoby zaszkodzić bardziej Rosji niż Ukrainie.


Czym innym jest robić sabotaż przez jakichś frajerów, którym wypłacisz $1000 i w razie wpadki ryzyko jest żadne (albo nawet jest zysk, bo jeśli są to Ukraińcy z Krymu, to idzie w eter info że "Ukraińcy sabotują") a czym innym jest ryzykować schwytaniem regularnych ludzi z ruskich wojsk specjalnych, których NATO spokojnie może zidentyfikować, i uzasadnić aktywniejsze włączenie się do działań, czy nawet zacząć aktywować artykuł 5.


Abstrahuję tu od tego, że dobrze przeszkolonych ludzi ze specnazu ruscy potrzebują na Ukrainie, i niekoniecznie chcą się rozdrabniać na takie działania.


A most krymski stoi nadal, bo kiedy kacapy ogarnęły sobie połączenia lądowe, to nie jest on aż tak istotny. Cały czas byłby to świetny symbol, ale Ukraina nie ma nielimitowanych środków, i muszą atakować tam, gdzie Rosję zaboli (tj. w rafinerie).

Zaloguj się aby komentować