Komentarze (18)
@MostlyRenegade Patrzysz na to pod względem międzynarodowym i tutaj może masz rację, może nie, nie wiem. Ale jeśli spojrzeć na to dla samej rosji, to jest to dla niej tylko źle. Co oznacza oczywiście że dla nas dobrze, bo rosja jest dla nas niemal bezpośrednim zagrożeniem. Graniczymy z nią, a ona ma na nas chrapkę nie mniejszą niż na Ukrainę.
A czemu to dla rosji jest złe? Bo rosja żyje wewnątrzkrajową propagandą jak mało który kraj. I nie chodzi nawet o zgniły zachód, gejropę itp. Chodzi o to że rosja silna, a ta wojna żeby rosja była jeszcze silniejsza, a przeciwnicy jeszcze słabsi. Putin rozpoczął tę wojnę, żeby umocnić swoją władzę. Zaatakował Ukrainę, żeby poszerzyć terytorium i osłabić potencjał militarny ich bezpośredniego "wroga". Miała być szybka akcja, osłabienie Ukrainy i nowe tereny. A Europa i USA miały nawet nie kiwnąć palcem. No i siedzą już czwarty rok w okopach, nie mogąc przebić się przez kilkudziesięciotysięczne miasto. Mieszkańcy marzną, brakuje prądu, paliwa. Póki co Ukraina może i straciła trochę terenów na rzecz rosji, ale militarnie wcale nie osłabła (a rosja tak).
Ostatnio USA dało im dwa prztyczki w nos (Maduro i okręt), pokazując im że mają możliwości i to o wiele wiele lepsze niż rosja. A teraz jeszcze ich "sojusznik" pokazuje takie coś. Nawet jeśli nic więcej nie zrobią, to jest to równie mocny prztyczek w nos ruskiej małpy od kolejnego mocarstwa, którym to rosja miała pokazać że jest najlepsza.
Zaczęli wojnę o nowe tereny i osłabienie Ukrainy. Ukraina nie jest jakoś specjalnie słabsza (stracili ludzi, ale mają sprzęty i doświadczenie). Terenów zyskali niewiele i to wielkim kosztem. USA pokazuje im że nic nie znaczą. A teraz jeszcze Chiny mówią im, że chętnie przejmą część ich ziem. Czyli tego czym rosja zawsze w oczach rosjan stała - ogromem ziemi. I to wszystko teraz będzie trzeba obywatelom wytłumaczyć. Jak to jest że mieli dostać nowe tereny, a zamiast tego, to Chińczycy chcą zabrać tereny rosji.
Zaloguj się aby komentować
