Rok temu powszechna była narracja na wykopie, że rosja przegrała praktycznie tą wojnę po udanym odbiciu Chersonia przez Ukrainę. W tym roku front stał w miejscu i żadna strona nie zaliczyła spektakularnych sukcesów (no chyba że zdobycie Bachmutu po 6 miesiącach krwawych szturmów można uznać za wielki sukces). Nagle jednak bardzo powszechnie na wykopie zaczęto mówić albo, że Ukraina przegrała wojnę, albo, że dopiero ją przegra i powinna wynegocjować pokój. Akurat przypadkowo zbiega się to z wysyłaniem przez Putina sygnałów o zawieszeniu broni. W praktyce przy obecnym tempie produkcji zbrojeniowej obecne straty rosja w sprzęcie będzie wstanie nadrobić w 3-5 lat. Z pomocą Chin czy Iranu, nawet w krótszym czasie. Nie ma wątpliwości, że czeka nas wtedy kolejna wojna gdzie rosja będzie już dużo lepiej przygotowana. To rosja jest krajem który aktualnie potrzebuje chwili wytchnienia by odzyskać siły. O żadnym pokoju nie może więc być mowy, a zachód powinien raczej skupić się na szybszym dozbrajaniu Ukrainy bo to właśnie było przyczyną klęski w letniej kontrofensywie. O przegranym i wygranym natomiast można mówić dopiero po zakończeniu wojny. Nie będę jednak oskarżał ludzi którzy głoszą tą narracje, że są ruskimi trollami co ich bardzo oburza i zamiast tego nazwę ich pożytecznymi idiotami putina, a to świadczy o was nawet gorzej.
#wojna #rosja #ukraina
