Rodzicielka kupiła sobie jakiś czas temu nowe-używane auto i trzeba zrobić coś ze starym. Szybkie sprawdzenie po rodzince wskazało, że nikt specjalnie nie chce zostać właścicielem Sitroena C4 i trzeba będzie go puścić w świat. No to mówię: a weź mi go daj na trochę, to w ramach bawienia się w #detailing trochę go ogarnę przed sprzedażą. Pouczę na nieswoim a i może finalnie przy sprzedaży też się lepszą cenę ugra. Zaplanowałem czyszczenie środka, jakąś korektę lakieru i ceramikę - bo uchlewiony jest fest, chyba ostatni raz wnętrze było sprzątane przy okazji kupna w 2009 roku, a od tamtej pory sobie zarastał coraz to bardziej syfem. 


Jak na razie wywaliłem ze środka ze dwie torby badziewia które matula woziła, łącznie z atlasem Warszawy z 2003, nożyczkami, piłą do drewna, świecącym aniołkiem, mnóstwem kosmetyków i kompletem zniczy. Wyciągnąłem też na próbę panel od regulacji szyb/lusterek żeby zobaczyć jak plastik i przyciski zareagują na chemię. A jutro lecę już po całości, nigdy czegoś takiego nie robiłem, to wrzucę jakieś fotki przed i po, bo efekt może być fajny zwłaszcza w zderzeniu ze stanem obecnym.


#motoryzacja

ceca465f-b2cc-4c53-a87e-486eaf3f9b36

Komentarze (30)

@knoor zawsze mnie to bawi przy argumencie sprzedażowym "samochód/telefon/whatever używane przez kobietę". Tak jakby kobiety nie były syfiarzami xD

Jeden z argumentów za niekupowaniem nowego auta, stare może sobie syfić/obcierać i nie będzie mnie d⁎⁎a bolała jak na to spojrzę.

@globalbus Dla mnie to jest anty-argument, nigdy auta od kobity xD a moja matula to w ogóle jest ucieleśnieniem mema jej dom vs jej samochód -> mieszkanie sprząta komsulsywnie praktycznie codziennie, w aucie dalej wala się sierść psa, mimo że od ponad dwóch lat pies już mieszka gdzie indziej, wspomniany atlas Warszawy z 2003 (auto z 2009 xD) i perfumy mojego brata, które pamiętam jak dostał na gwiazdkę w 2010 xD

@Alawar @maly_ludek_lego @Felonious_Gru @maaRcel Parę fotek jak to teraz wygląda (na zdjęciach jest lepiej niż w życiu). Nie jest też tak że jest jakiś totalny chlew i wszystko upierdzielone po maksie (trochę też dlatego, że większość tego co się walało luzem oraz różne dziwolągi, typu gustowne nakładki na fotele już powywalałem wczoraj), niemniej fotele są pełne jakichś okruszków, sporo jest sierści, jakiegoś piachu, błota... no ogólnie czułem lekkie obrzydzenie jadąc tym xD jest też dziwny zapach w środku, po części zakładam że to kwestia tapicerki a po części konieczności wymiany filtra kabinowego (już kupiony, całe 35 zł).


Lakier nie jest w złym stanie, ale pełno na nim jakichś zacieków i syfu, bo od dwóch miesięcy od kupna nowego stał pod drzewem, nawpadało też liści.


Myślę, że ogólnie będzie to całkiem satysfakcjonujące, nigdy nie robiłem czyszczenia auta ale tu nie jest jakoś ekstremalnie - ot, zaniedbane.

559589e9-538e-413a-9616-1b6475547da4
15a91e8c-f456-4d16-b3ba-f9ddc56006a1
873ffa81-b953-4e5c-b0d9-066d4d052cd1

@adamec Nie pali, co do nasikania/narzygania nie wykluczam, że mógł to kiedyś zrobić pies xD Zadałem wczoraj podobne pytanie, to powiedziała, że synek, czepiasz się, nie jest źle - no ale te przyciski od strony kierowcy to aż żólte były i się lepiły :<

@knoor wołaj jak możesz. I jakbyś napisał jak z takich starych plastików zmyć taką powłokę gumową co się klei strasznie to był bym wdzięczny.

@Qwapi zmywacz do paznokci i trzesz... Długo długo długo, powolutku i w końcu zejdzie


Nie ma tu chemii działającej szybko, niestety trzeba cierpliwości. Ew jakimś narzedziem polerującym można pewnie sobie ułatwić

@Qwapi ja użyłem na start rozcieńczonego APC [all pirpose cleaner, to taka ogólna nazwa na grupę środków] + szczoteczki i ta niby-gumowata powłoka z trochę klejącej zrobiła się bardzo klejąca. Umyłem to parę razy i zostawiłem do lekkiego wyschnięcia, a potem nawaliłem dressingu dla plastików (miałem kupiony od nie wiem nawet kiedy i uznałem, że zobaczę co się stanie) - o dziwo po użyciu powłoka w ogóle przestała się lepić więc zadowolony zostawiłem to tak.


Ale, ale. Gdzieś przy tym zapomniałem o środkowym przycisku, który odpowiada za to, które lusterko regulujesz. Żeby było śmieszniej, zostawiłem go całego zalanego APC, zmienił kolor na niebieskawy i ewidentnie powłoka zaczęła się już odklejać. No to tu jak pisze @dzek - wziąłem jakiś kawałek miękkiego plastiku i to delikatnie pościągałem, schodziło w miarę lekko i poszło szybko więc może roztwór APC coś pomógł? chociaż trudno powiedzieć

Citroeny, peugeoty w wielu modelach mają te panele obleczone taką paskudną gumą, która sie rysuje pod paznokciem. Dobrze, ze tego nie masz 😁

@knoor bo widzisz, jak by to był C4 grand Picasso to bym był może chętny XD Szukam teraz czegoś dużego dla rodziny i takie z "pewnych" rąk bym przytulił

Zaloguj się aby komentować