chaos muchy jest harmonia pajaka,
"Ostatnia latająca ryba jeszcze leci
Patrzą za nią baby ze wsi, biegną za nią małe dzieci
Tym szybciej się spali, im jaśniej zaświeci
Zostawi świat za sobą na tysiąclecie zamieci
Po niej tylko mrok, smok i sowieci
Świtało to szamanom, przeczuwali to poeci
O tym liść im zaszeleścił, czy Lucyfer ich oświecił?
Został kłębek opowieści. Bogowie stali naprzeciw Milcząc.
Bo i o czym było gadać?
Po tej ciszy uroczystej, błysło i zaczęło padać
I wiatr zaczął opowiadać starą baśń
Że wyszło światło z ciemności i powstała jaźń
Jakaś. Taka.
Niby szyta na miarę
Trudno powiedzieć, trzeba wziąć to na wiarę
Piekło rajem jest niekiedy. Idylla bywa koszmarem
Pierzchają myśli płochliwe jak stada saren"