#ptaki

#ornitologia

#fotografia

#mojezdjecie

#gore


Na wieczór coś dla widzów o mocnych nerwach. Niestety bywa i tak, natura jest okrutna. Mewa białogłowa (chyba, bo od srebrzystej idzie ją odróżnić tylko po kolorze nóg) pożera pisklę łyski. Nie znam historii tej sytuacji, natknąłem się na nią w momencie, gdy szarpała ofiarą niczym pies/wilk upolowanym zającem.

91e164b3-5d10-48dc-935e-d868dea14582
133cb316-ac77-4e9e-a75f-30c7dc0c553e
918a8673-0015-47d1-8cf4-05656881abff
7af1a9a1-0ef8-4a1c-a229-6af533ff8df7
10439395-7c22-482b-8984-9199e8bd353a

Komentarze (12)

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz trudno wyrokować. Jak miałbym obstawiać, to pisklę zanadto oddaliło się od rodziców a mewa wykorzystała sytuację. Trochę dziwi, bo łyski są bardzo bojowe w okresie lęgowym i wrony atakują przede wszystkim lęgi krzyżówek. Mewy polującej na pisklęta jeszcze nie widziałem, wrony owszem.

Zaloguj się aby komentować