#psychologia #psychoterapia
Często w sieci widuję jak faceci wyśmiewają psychoterapię, Pan Hindus (Amerykanin po prawdzie) wyjaśnia o co chodzi i co zrobić
#psychologia #psychoterapia
Często w sieci widuję jak faceci wyśmiewają psychoterapię, Pan Hindus (Amerykanin po prawdzie) wyjaśnia o co chodzi i co zrobić
@AdelbertVonBimberstein Też miałem takie podejście, zwłaszcza że w dzieciństwie mocno sie zraziłem, miałem wizyty u psychologów przez bycie nadpobudliwym dzieckiem i zawsze byłem traktowany jak podrzędny gówniarz, który tylko sprawia problemy. Nie wyobrażałem sobie też terapii w formie grupowej, w sumie nadal nie wydaje mi się, by było to coś dla mnie.
NO ale miałem incydent. Wzieliśmy z żoną drugiego psa. No i kurde się psychicznie rozjebałem. Serio. Nie byłem w stanie się tym psem zajmować. Dostawałem ataków paniki, nie potrafiłem tego ogarnąć. Pojebana akcja, drugi pies, z pierwszym tak nie było. No i po tej akcji zdecyowałem się pójść na wizytę i pogadać. Czy to odmieniło moje życie? Nie, ale stawka też była minimalna, nie ważyło się moje być albo nie być, ale pomogło mi to skumać kilka rzeczy.
@Kazix osobiscie znam 3 panie psycholog. Problem nie lezy w tym, ze takie osoby nie sa potrzebne. Problem lezy w tym, ze nie sa to lekarze, wiedze maja po kilkuletnich studiach, ego czesto wyjebane, a jeszcze 5 lat temu byly to zwykle imprezowiczki, niewidzace nic dziwnego w tym, ze sie nachlani faceci leja po mordach i jeszcze prowokujace ich do bardziej zazartej walki, usmiechniete od ucha do ucha. To w sumie jedna z takich mniej pojebanych rzeczy jakie robily. Wiec wybacz, ale ja rowniez do psychologa bym nie poszedl ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Kazix ale czemu odbierasz to jako generalizowanie? I czemu zarzucasz mi zmyslony przyklad? Sa to osoby, ktore znam od czasow szkolnych (ich, bo ja jestem od nich prawie 2x starszy) i podaje wylacznie moja subiektywna opinie. Czy gdzies napisalem, ze wszyscy psychologowie tacy sa? Nie. Napisalem o 3 konkretnych osobach i w dodatku podsumowalem swoj komentarz tym, ze ja do psychologa bym nie poszedl. Ty i kazdy inny "robta co chceta".
Przeprowadzaj sobie takie rozumowanie na czym tam sobie chcesz, jezeli jest to poparte Twoim doswiadczeniem to wszystko jest ok. Jezeli wyruchalby Cie ksiadz za mlodu to nie zarzucalbym Ci generalizowania w zwiazku z tym, ze do spowiedzi nie chodzisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@moll Ludzi wierzących prawie dokładnie w ten sposób co ja jest w Polsce może z kilkanaście osób. Byłem kiedyś na Odwyk Camp- takie spotkanie ludzi którzy czuli się związani z jednym biblijnym podcastem Odwyk- O Bogu po ludzku.
Było fajnie, poznałem kilku ciekawych ludzi ale jak też stwierdziła moja żona było również trochę... Sekciarsko. Xd bo tam się przyjechało sporo ludzi od zielonoświątkowych po jakiś luteran i innych protestantów zorganizowanych lub nie w zborach. Moja żona jako katoliczka to była tam chyba jedyna. Xd
Jednak wychodzę z założenia, że nie po to wyszedłem ze zinstytucjonalizowanego kościoła aby zamienić jeden na drugi, a nie mam problemu w spotkaniach z innymi- nawet totalnie różnymi ode mnie- chrześcijanami.
@moll eee tam. Nie w sensie krzywdy jakiejś tylko raczej wycisku. Bo ostatni rok to mam więcej fajnych momentów niż tych niefajnych bo wiadomo, życie to sinusoida ale ważne aby średnia z niej wyciągniętą była powyżej zera- wtedy jest dobrze.
A , że metafizycznie mam takie podejście i potrzeby jakie mam? Że z kościołami mi nie po drodze? Że w moim przypadku księża, pastorzy, rabini robią więcej złego niż dobrego? Co to zmienia, że moja modlitwa jest nietypowa i jest raczej czynem niż słowem?
I tak w chwili upadku jestem tylko ja i On. Zawsze tylko my. Nie ma żadnego kościoła, nie ma rodziny, dzieci, mamy, taty, księdza, psa, wódki, grzyba, kolegi, księdza, spowiedzi, namaszczenia. Są dwie osoby: jedna mniejsza, druga większa.
Ja i On.
@moll czytałem książkę o adhd i tam był rozdział o buntowaniu się osób z tą przypadłością, zapytałem więc żony, czy ja jestem buntownikiem.
-Ty Adelbert? Ty buntownikiem? Ty JESTEŚ buntem.
Nie przeskoczysz. Jedyna pomoc jaką mogę zaakceptować to ta z samej góry i jak na razie nigdy nie została mi odmówiona. Trzeba tylko poprosić- o czym się czasami zapomina, wiadomo bo o tę relację- jak o każdą- trzeba dbać, nie?
Zaloguj się aby komentować