Dyskusja użytkownika maximilianan
PSL znowu ma najgorszy z możliwych pomysłów xD oj zabolało ich to, zabolało.
#polityka

PSL znowu ma najgorszy z możliwych pomysłów xD oj zabolało ich to, zabolało.
#polityka

Zaraz, potrzebni są doświadczeni i przygotowani ludzie, więc zmieniajmy ekipę co kadencję?
Fuck kogic.
Edit: aa, chyba że chcą kadencyjność zwiększyć i zabetonować swoimi. No tak to też nie, j⁎⁎ać ZSL.
@maximilianan Ale w sumie zgadzam się z tym, że dwukadencyjność powinna zniknąć i to rękami TK. To jest z gruntu niedemokratyczne rozwiązanie sprzeczne z Konstytucją, bo odbiera ludziom wolność wyboru. Znam 2 gminy, gdzie Wójta ludzie bardzo uważają i naprawdę robi dobrą robotę i nie w smak im, że to jego ostatnia kadencja bo cholera wie kto przyjdzie na jego miejsce.
Za dużo się Rancza naoglądaliście.
@JarosG O to to. U mnie się wójt zmienił. I wiesz co? Jest tak samo jak było. Naobiecywał cuda (np. dokończyć drogę główną w miejscowości: wyobraźcie sobie pozostawienie 1/4 drogi w wiosce bez asfaltu przez poprzednika XD), ludzie zagłosowali a teraz chłop mówi, że pieniądze w budżecie gminy to w sumie jego są. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I tak, poprzedni też był chujowy (vel projekt drogi XD). Tylko niby głosuje się na zmianę, a gówno zamiast zmiany może przyjść. Tak samo albo i gorzej. ¯\_(ツ)_/¯
@GazelkaFarelka Mocno słaby argument chyba, że uważasz, ze standard wyborów u nas jest taki sam jak u ruskich. No i przypominam, że posłów, senatorów czy radnych wybiera się bez końca a w przypadku tych pierwszych to w sumie tez praca na etat.
Tu nie dyskutuję o tym czy wybory są czy nie są uczciwe. Zakładam, ze w demokratycznym państwie takie są i są mechanizmy, żeby to zabezpieczyć. Ja mówię jedno: jeśli ograniczamy ludziom możliwość wyboru dowolnego kandydata, który nie ma ograniczonych praw, to ograniczamy demokrację. Z tym się nie da dyskutować. To tylko jeden krok mniej przed zakazem wyboru murzyna, kobiety czy kawalera. Bo w sumie i jedno i drugie to ograniczenie wg widzimisię nikogo innego, tylko właśnie władzy. To oni zabrali Ci część wolności a Ty się jeszcze cieszysz, bo w wielu miejscach ludzie wybierają debili czy nawet złodziei zmamieni obietnicami. Mają do tego prawo, to właśnie demokracja (z jej wadami i siłą).
@JarosG Uważam, że dwukadencyjność powinna dotyczyć też posłów i senatorów, więc to nie jest argument.
Na szczeblu gminnym można łatwo ustalić taką klikę, że jest się "wiecznym prezydentem". Wystarczy wszelką potencjalną konkurencję zastraszać i upierdalać przy samej dupie. Ktoś startuje z listy kontrkandydata? Super, ma żonę, męża, siostrę, brata, ojca, syna co pracuje w szkole, przedszkolu, instytucjach gminnych albo robi dla nich zlecenia - wypierdoli się go z roboty, kto następny się ośmieli wystartować przeciwko?
W ostatnich wyborach popierany przeze mnie kontrkandydat miał duży problem ze znalezieniem chętnych na swoich kandydatów na radnych we wszystkich okręgach. Ludzie wprost odmawiali - bo nie chcieli mieć problemów.
Wszystkie pracownice gminy na przykład dostały zakaz chodzenia do kosmetyczki, która startowała z listy kontrkandydata.
@Hilalum Rzecz w likwidacji gminy typu Psia Dupa Mała jest taka, że... nikt tych gmin nie chce. Moja gmina równie dobrze mogłaby nie istnieć i nie raz taki temat był poruszany. Tylko, że gdyby zapytać sąsiednich gmin, co one o tym myślą to reakcja jest bardzo negatywna. Nikt nie chce utrzymywać Psia Dupa Mała.
Szczególnie, że w moim przypadku to mentalność ludzi w okolicy wygląda tak, że pojawienie się na horyzoncie jakiejkolwiek większej inwestycji jest spotykane z ogromnym oporem. Jedyne, co tutaj powstaje to żwirownie (też z oporem, ale tam nikt nikogo nie pyta o zdanie XD). Gmina niby stawia na turystykę (bo są jeziora i kurhany) ale nie ma z tego ogromnych przychodów. A graniczymy z gminami, które są o niebiosa bardziej wydajne mimo swoich problemów. Więc chyba się da.
Więc jest to trochę paradoks. Rozebrać takie gminy, pewnie. Ale przekonać sąsiadów do zajęcia się tym terenem to trzeba by odgórnie zmusić.
@ZohanTSW U mnie wójt jest spoza gminy, bo nikt sensowny z gminy nie chciał kandydować przeciwko poprzednikowi. A ten miał jaja i efekty są bardzo OK. Nie ma cudów, bo kołdra w małej gminie zawsze jest za krótka, ale wreszcie wszystko funkcjonuje: urząd, szkoły, uroczystości, współpraca wójta z sołtysami itd.
I jak widzę w piątek późnym wieczorem (chyba koło 20 go widziałem) jak facet podjeżdża na teren inwestycji, na której nie ma już oczywiście pracowników, żeby przejść i sprawdzić czy wszystko gra, to wiem, że ludzie dobrze wybrali.
@maximilianan no u nas w opolskim i pod gminami sąsiadującymi gdzie jest dużo ludzi i pewnie kandydatów to przebierają nogami aby to zostało wprowadzone bo od koryta się oderwą. W gminie podejrzewam, że będzie parcie na zmianę typu wice kandyduje na wójta a wójt będzie wice.
Zaloguj się aby komentować