@Modrak z wami to samo. Wystarczy myśleć pozytywnie.Samo spełniająca się przepowiednia. Wcale nie jest tak, że afrimuję się codziennie, ćwiczę uśmiech a potem ktoś mi piszę, że jestem do niczego, problem jest we mnie, poprawiają mnie na żywo, kurwią pod nosem jak coś zrobię, śmieją się z moich działań i nie zrozumienia, wchodzę na maila a tam same odmowy. Ostatnio dostałem zakaz robienia samodzielnie i muszę tylko co inni mi każą.
Czemu przez 22 lata pozytywnego myślenia nic mi się nie udało.? Czemu gdy przed próbą wyciśnięcia 100kg i nakręcaniu, że się uda to nie dałem rady?
Albo jak widzę, że mam parę z profilem, który mi się podoba i myślę"fajna, pasujemy do siebie" to nie odpisuje?
Czemu gdy widzę ogłoszenie związane z moim kierunkiem i myślę:"to mój kierunek, spełniam wymagania, dostanę się" to nie przechodzę nawet 1 etapu rekrutacji?
Czemu gdy próbowałem się umówić na kawę z dziewczyną, z którą dobrze mi się rozmawiało to nie zgodziła się?
Czemu ucząc się grać "Exile" i myślę "będzie dobrze, nie jest takie skomplikowane" to nie wychodzi mi?
Przecież ja podświadomie mam to wryte w głowę i gdym raz szczerze pomyślał inaczej to bym same sukcesy odnosił...............
Pokaż gdzie na mojej twarzy jest wypisany link do profilu na hejto, pokaż błędy w CV i profilu na LinkedIN. Przecież oczywiście nic nie pokażesz takiego i na żywo też mi nie powiedziałeś. Ja tylko oczekuję rozwiązania od innych.
Wystarczy popatrzeć na 1% najbogatszych oni myśleli, że będą w 1% to zostali. To jest takie proste. 100% bezdomnych, chorych, ubogich powtarzało sobie, że tacy będą to tacy zostali.
Czy też ciągle sami się określają mianem chorych psychicznie
Czy inni słyszą to całe życie od rówieśników, internautów, ludzi na którym im zależy? A lista się pogłębia coraz bardziej i dostałem ADHD w zeszłym tygodniu a w poprzednim miesiącu niepoczytalność. Raz na mnie się coś napisze, powie to dostaję łatkę na całe życie i nie potrafię tego odkręcić.
Mam wrażenie, że działam w kole naukowym od 4 lat, brałem udział w konferencjach to psycholożka mi mówi bym się w coś zaangażował. Jestem jak duch, niewidzialny wszytko co zrobię tylko przenika przeze mnie. Krzywdzę się bo nic innego mi w życiu nie zostało. Całe moje starania nie mają znaczenia.
Inni pierwszy raz usłyszeli coś pozytywnego na swój temat w wieku 24 lat osoby trans?
Widać po mnie błędne schematy myślowe, lękowy styl przywiązania, choroby psychiczne, spermiarstwo z 500m, mizoginie, EQ max 5, niezdecydowanie, toksyczność, jęczenie,#przegryw, . Nie wiem jak to ukryć.
Do jakiego psychiatryka mam się zapisać?