@DexterFromLab Serio, przepraszam, nawet do głowy mi nie przyszło że tak może to zabrzmieć. Nie robię sobie nigdy tego typu żartów.
Nawet nie zalane, mąż wszedł akurat po coś do gospodarczego praktycznie zaraz jak tylko zaczęło lecieć.
Żeby było śmieszniej to w nocy wróciliśmy z wyjazdu. Całe szczęście, że zakręcamy zawsze wodę jak wyjeżdżamy, bo by wywaliło zaraz po wyjeździe. No ale też moglibyśmy być poza domem akurat, np. na zakupach. Niby są czujniki i automatyczne zamykanie zaworu, no ale zawsze lepiej byłoby tego nie testować jednak jak jesteśmy poza domem.
Tak więc kompletnie nic złego się nie stało, można pożartować. Choć mąż może mniej, bo się narobił, dzień zmarnował na jeżdżenie i grzebanie, bo trzeba było zmiękczacz odsuwać i odpinać, przerobił to przy okazji trochę inaczej i wymienił filtr. Dzień bez wody, miałam trochę w konewkach akurat do mycia rąk, w czajniku była na kawę, a na obiad pizza