Problemy pierwszego świata połączone z tanią siłą roboczą:

Ostatnio zauważyłem, że na wjeździe na parking podziemny do jednego z warszawskich biurowców stoi sobie Pan.

Jedyną Pana funkcją jest obsługiwanie ludzi którzy nie potrafią podjechać samochodem wystarczająco blisko guzika który daje bilecik i otwiera bramę. Więc Pan wciska guzik za nich i podaje co maszyna wypluje.

Analogicznie w drugą stronę, Pan odbiera bilecik i wsadza do maszyny.


Cud automatyki.


#warszawa #problemypierwszegoswiata

6e6928a9-512c-480e-aef0-e009f9f10d24

Komentarze (17)

@PlatynowyBazant20 rozumiem, że nie dostąpiłeś jeszcze zaszczytu utknięcia na bramkach za panią która podjechała na tyle daleko że przez okno nie sięgnie ale na tyle blisko, że drzwi nie otworzy więc próbuje gimnastyki kombinowanej? xD

Na szczęście na a2 warszawa-poznan już nie ma bilecików a tylko kasy gdzie mają terminale na kijkach.

@emdet amatorka, wtedy rozpinasz pas, otwierasz okno i się wychylasz po bilecik xD


A skąd wiem? Bo czasami przez te zrypane szerokie krawężniki albo konstrukcje z giętej rurki nie sięgam, bo mam krótkie rączki

@emdet Tacy to jedno... ale nic mnie nie wkurwia tak jak debile, którzy na bramce do płatności elektronicznej podjeżdżają, i zaczynają rozglądać się za kasjerem, po czym próbują cofać, gdy za nimi stoi już 10 aut.

@PlatynowyBazant20 a czasami też nóżki! W marketach czasem muszę pokombinować żeby coś z górnej półki sięgnąć

@radziol screen z googla dla zobrazowania, przecież bym nie strzelał foty typowi podczas wjeżdżania, wystarczająco mi dziwnie z tym że tam stoi a ja mu zabieram robotę bo sięgam xD

Głupie miejsce na Wroniej. Jak tam jeżdżę do Medicover to chyba tylko raz trafiłem na pana pomocnika. Ale chyba jeszcze gorszy jest parking przy Atrium gdzie jak ktoś ma większy samochód to robi łamańca na kilka razy, żeby wyjechać

Zaloguj się aby komentować