Premie rekrutacyjne według regionu w Rosji.
Kwoty oscylują w przedziale od 1,9 mln w Moskwie do poniżej 700 tys. w pogrążonych w marazmie gospodarczym regionach Syberii.
Płaca minimalna wynosi 230 tys. rocznie.
#wojna #rosja #ukraina


Premie rekrutacyjne według regionu w Rosji.
Kwoty oscylują w przedziale od 1,9 mln w Moskwie do poniżej 700 tys. w pogrążonych w marazmie gospodarczym regionach Syberii.
Płaca minimalna wynosi 230 tys. rocznie.
#wojna #rosja #ukraina


W zasadzie to coś powstrzymuje gierojów od tego aby wsiąść w pociąg i zrekrutować się w Moskwie? Nawet jeśli konieczny jest jakiś meldunek czy coś, to jestem pewien, że znajdą się przyjazne firmy co wszystko załatwia, a i administracja nie wydaje się aby robiła problem, bo skoro płacą tak dużo, to znaczy, że chętnych brak.
@Jadlem-rogale Wiesz jeszcze jakis czas temu (tak, w poprzednim stuleciu) w Rosji potrzebowales paszportu zeby przemieszczac sie miedzy krajami zwiazkowymi.
Byc moze dzisiaj ryzyko jest takie, ze gdy takiego gieroja zlapia mundurowi podczas podrozy to automatycznie wyladuje w armii (a na pewno nie dostanie owej "premii rekrutacyjnej - kto wie - moze wlasnie ona przypadnie tym, ktorzy go zlapali? wszak juz dziala w Rosji system premii za rekomendacje...)
@Jadlem-rogale Sporo chłopaków z prowincji nigdy nie była w dużym mieście, a wyjazd do takiego, załatwienie noclegu itd. jest poza ich możliwościami. Dodatkowo sporo z nich nie ma żadnych oszczędności więc nie mogą zainwestować paru tysięcy rubli aby zyskać więcej. Co więcej część z nich może rekrutować się nie ze swojej woli, a być przywieziona z ulicy czy komisariatów.
Podejrzewam, że sporo tych bystrzejszych chłopaków z prowincji jedzie do bogatszego regionu i tam się rekrutuje. Bogatszy region płaci, ale wykazuje też, że pozyskał u siebie wymaganą liczbę rekruta i nie muszą na siłę rekrutować swoich. Dzięki temu kontynuują rosyjską tradycję, że od poboru można się wykupić i zawsze znajdzie się chłopak z Syberii na twoje miejsce.
@Jadlem-rogale Zgaduje, że poszczególne regiony mogą wymuszać na swoich mieszkańcach rejestrację na mijescu poprzez stosowanie presji administracyjnej lub przez plotki o stosowaniu takiej presji. Np: jeżeli zaciągniesz się w moskwie to wszelkie kwestie związane z wynagrodzeniem, odszkodowaniem, pomocą dla rodziny trzeba będzie załatwiać w moskwie, co jest pewnym problemem dla mieszkańca syberii. I nawet jeżeli wcale nie trzeba będzie jechać do moskwy, to sama pogłoska o takiej konieczności w większości przypadków wystarczy.
@libertarianin 230 tysięcy rubli to jakieś 10 tysięcy złotych. Sybirak rekrutuje się za 30 koła, ork moskowy za 80.
Jeżeli przyjmiemy ten milion premii tj. cztery lata minimalnej to u nas byłoby to ok. 200 tysięcy. Niby nie jest to mało ale obecnie to tak na wkład własny do kredytu, życia sobie za to nie ułożysz.
@L4RU55O z tym odszkodowaniem to też różnie bywa. Podstawowym warunkiem jest zwrot ciała do ojczyzny, a oglądając filmy choćby od @Mikuuuus sam zauważysz, że albo z ciała nic nie zostaje, albo koledzy i dowództwo nie jest zainteresowane sprowadzaniem ciał. Była też historia pociągu wyładowanego ciałami, których ruscy nie chcieli przejąć. Albo palety, której wylewaly się sprasowane resztki ciał (sorry za gore opisy, ale to rzeczywistość)
@alaMAkota Wiem jak to wyglądało z tym odszkodowaniem bo oglądam Andromedę i jestem na bieżąco. Urzędnicy lubią sobie uznać że chłop zdezerterował albo zaginął i elo.
Te premie rekrutacyjne też pewnie będą uznaniowe bo chłop się zapisze dostanie informacje że kasa będzie za tydzień i już załatwiony. Pojedzie na poligon i nawet jak mu nie wypłacą to już nie ucieknie. Z drugiej strony to jak nie będą płacić to już w ogóle ochotnicy się skończą.
Zaloguj się aby komentować