@6502 kropelkę zobaczą i będą kazali zdrapać, bądź najwyżej zgłosić się w innym terminie.
Z tego co pamiętam to na wybory udało mi się pójść i zagłosować z prawem jazdy. Ewentualnie słyszałem o książeczce wojskowej, ale to wszystko do przekopania w przepisach w celu ustalenia rzeczywistości.
Żałosne jest w ogóle to przywieszanie kolejnych kolczyków "bydłu", bo za takie jesteśmy uważani. Jak się przekracza granice schengen to niby takie wielkie potrzeby na zabezpieczenia są. Rok temu pierwszy raz leciałem samolotem, trochę wydygany żeby wszystko zrobić jak trzeba, a jeszcze w kraju makaronem porastającym to ja niewiele pogadam. Jakbym im tylko machnął zapisaną kartką przy "sprawdzaniu", to by wystarczyło. Żadnego skanowania dowodu, patrzenia się czy to ten pacjent, nic.