@emdet ja też byłem na takich dniach i raczej nic pojebanego w tym nie było. Widzisz gdzie masz łazienki, gdzie prysznice, gdzie pokoje, jak wszystko jest zaopatrzone itd. Dla mnie i mojej żony priorytetem była sala porodowa rodzinna, a nie grupowa 😅.
Jak już tam trafiasz, jako przyszły rodzic to masz tak nawalone w gaciach, że dobrze wcześniej zobaczyć gdzie co jest xD
@Fen tutaj wiele mi to dało, młode położne a nie stare rury co to się nauczyły czegoś 40 lat temu i myślą, że tak ma być, sale do rodzenia fajne, aromaterapia, piłki, maty, chuju muju dzikie węże xD
Dla żony najważniejsze czyli znieczulenie zewnątrzoponowe :p
Ogólnie uważam, że jak ktoś ma możliwość to warto sobie pojechać odwiedzić, zwłaszcza jak masz trochę szpitali do wyboru :p
@cebulaZrosolu No i o to chodzi! Sam sobie też stołówkę ogarnąłem, bo moja kobieta chciała mnie przy obu porodach wykończyć.... Zaczynała w środku nocy (dała pospać może z 3-4h i później 12h stresu na porodówce... do domu wracałem jako cień samego siebie i zasypiałem jeszcze przed ułożeniem głowy do poduszki xD.
Nie wspominam tego pobytu na porodówce zbyt dobrze xD
@cebulaZrosolu Pamiętaj, wydobyciny się nie liczą
@cebulaZrosolu Za to będziecie mogli się chwalić że rodziliście na patologii ciąży xD
@cebulaZrosolu O boże, o k***a
@cebulaZrosolu Moja też wylądowała ze mną na patologii ciąży, a chyba jestem normalny?
Zaloguj się aby komentować