Powinniśmy wszakże działać tak, jak postępujemy w przypadku podróży. Co mogę zrobić? Mogę wybrać kapitana, załogę statku, dzień i sposobność. Potem nadchodzi sztorm. O cóż jeszcze mam się troszczyć? Zrobiłem, co w mojej mocy. Teraz sprawy leżą w rękach innych ludzi, w tym kapitana.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

77d42618-de55-476e-84ef-403f36b1ef53

Komentarze (22)

@Statyczny_Stefek Nie taki jest sens. Jest napisane wcześniej zadbaj o to co możesz, a jak już się zaczną dziać rzeczy od Ciebie niezależne to nie przejmuj się tym. Ty już zrobiłeś co się dało, a przejmowanie się tym co od Ciebie nie zależy do niczego Ci się nie zda. Tu nie ma nic o zaufaniu bogom, a jedynie o zaufaniu swoim uprzednim przygotowaniom

@splash545 Zgadzam się, ale mi chodziło konkretnie o "i kapitana". No, i akurat o przykład ze sztormem, który mi się kojarzy jednoznacznie z bogami cudownie ratującymi podróżnych.

@Statyczny_Stefek tu nie chodziło akurat o Boga z tym kapitanem. Zresztą w cytacie jest wybrać kapitana, czyli wybrać sobie Boga to tak średnio by wybrzmiało z ust Epikteta, który był wierzący i wierzył w Zeusa. No i też jak Epiktet mówił o Bogu to był bardzo bezpośredni i mówił Bóg albo Zeus. Raczej nie spotkałem się, żeby używał jakichś takich poetyckich przenośni, co najwyżej można spotkać Los bądź Przeznaczenie jako synonim Boga.

No i widzisz tu nikt nie obiecuje cudownego uratowania. W takiej sytuacji jeśli coś pójdzie nie tak, jedyne co mógł Epiktet obiecać to możliwość godnej śmierci będąc do końca w zgodzie z samym sobą i pogodzony ze swoim losem. Dziś wrzuciłem odcinek podcastu Ze stoickim spokojem, gdzie pierwsze 15 minut jest poświęcone temu, że będąc stoikiem nie można mieć na nic nadzieji bo to niestoickie i że jak masz na coś nadzieję to może źle oddziaływać na naszą psychikę.

@Statyczny_Stefek spoko, wcale Ci nie mam zamiaru bronić jakichś skojarzeń. ¯\_(ツ)_/¯

Druga sprawa, że Epiktet żył już jak chrześcijaństwo istniało, więc może coś tam od nich podebrał jakieś porównania sztormu itp. bo może było to wtedy modne

@UmytaPacha No mi się wydaje jednak, że jest różnica między naukami Chrystusa, a stoicyzmem. Już kilkukrotnie miałem tu w komentarzach dyskusję o różnicach. Właśnie najczęściej jest tak, że komuś się wydaje, że jest to podobne, a wychodzi, że to tylko na pierwszy rzut oka jest podobne ale sens jest zupełnie inny. Najczęściej miałem przywoływany przykład Chrystusowego nadstawiania drugiego policzka i to w żaden sposób nie jest stoickie zachowanie. Nie wiem pewnie są jakieś przykłady gdzie są faktyczne podobieństwa. Ja Biblii nie czytałem, a to co wiem o chrześcijaństwie to jedyne to co tam z dzieciństwa coś pamiętam. Taka zdecydowana różnica jaka mi się nasuwa od razu to, że Jezus głosił miłość do ludzi, tak mi się wydaje. No a stoicyzm z zasady głosi obojętność wobec ludzi. Czy wręcz w niektórych przypadkach traktowanie ludzi jak zjawiska pogodowego.

Jakieś podobieństwa pewnie też są, jak traktowanie gniewu jako coś złego. Z tym, że mi się tu nasuwa od razu ten drugi policzek i przykazanie nie zabijaj. A w stoicyzmie by było jeśli przeanalizowałeś, że tak trzeba i musisz to zrobić to zabij. Tylko zrób to na chłodno, nie wpadając w gniew.

@UmytaPacha chociaż z tym drugim policzkiem to też pewny nie jestem, bo nie pamiętam co to była za sytuacja dokładnie Jedynie wiem, że stoicyzm z chrześcijaństwem się trochę gryzie. Ostatnio właśnie mi się zdawało, że jest tam trochę więcej wspólnego i zatrzymałem się przy fragmencie ewangelii co wrzuca tu ten ziomeczek na hejto, żeby znaleźć coś wspólnego. Przeczytałem to i była tam opisana kompletnie niezrozumiała dla mnie postawa kajania się i nadmiernej pokory. No ale może to był stary testament, nie wiem.

@UmytaPacha Ano odmian stoicyzmów może być tyle ile ludzi go interpretujących. I tak stoicyzm Zenona i Chryzypa jest inny od stoicyzmu naszych rzymskich najlepiej zachowanych stoików. A i też nawet u nich są widoczne różnice między takim np. Seneką, a Epiktetem. Seneka był chyba uznawany za takiego stoika sympatyzującego z chrześcijaństwem i te treści mogły wzajemnie się przenikać. Choć ja lubię myśleć w ten sposób, że to chrześcijanie podkradali pewne myśli od Seneki. xd

Ten neostoicyzm też mi się obiło to Kochanowski mógł być pod jego wpływem. No i teraz współcześnie też mamy jakieś próby różnych interpretacji stoicyzmu, jak chociażby taki stoicyzm reformowany Stankiewicza Stoicyzm jest o tyle plastyczny, że w sumie każdy może sobie wziąć z niego co chce i może być dobry i dla osoby wierzącej umacniając w nim wiarę w Boga, jak i dla ateisty jako świecka duchowość albo i dla coucha jako po prostu źródło technik motywacyjnych

@jaczyliktoo Czy ja wiem. Sens jest taki, żeby zrobić co tylko się da i odpowiednio się przygotować. A jak zaczynają się dziać rzeczy niezależne już od nas to żeby się tym nie zadręczać. Jeśli się coś da zrobić w trakcie to zrób to, a jeśli pomimo najlepszych starań i tak coś idzie nie po naszej myśli to nie przejmuj się tym ¯\_(ツ)_/¯

@jaczyliktoo ostatnie zdanie - "w tym kapitana". Zdaje sobie sprawę, że kapitan ma większe kompetencje od niego w prowadzeniu okrętu. Nie mówiąc o tym, że jedną z często powtarzanych zasad zarządzania to umiejętność delegowania zadań i nie kontrolowania co 5 minut czy się dobrze wykonują.

@jaczyliktoo napisałeś "każdy biznes". Rada nadzorcza ma nawet w nazwie czym się będzie zajmować. Nie bardzo rozumiem sens Twojego komentarza.

@splash545 to mój styl życia, do którego próbuję przekonać innych

Przy czym u mnie to nie stoicyzm, tylko wrodzony flegmatyzm i nabyty wdupiemanizm ¯\_(ツ)_/¯

@KatieWee bardzo zdrowe podejście Nieraz się zdarza, że ktoś ma takie podejście wrodzone, a inny musi się wpierw nafilozofować, żeby mieć wszystko w dupie xd

Zaloguj się aby komentować