Postanowiłam dalej karmić jeszcze ten zakwas. Przy kolejnym karmieniu dałam mały słoiczek, tak że zawartość
Postanowiłam dalej karmić jeszcze ten zakwas. Przy kolejnym karmieniu dałam mały słoiczek, tak że zawartość była niemal na full. I coś zaczęło rosnąć. Nadal nie mam pojęcia, czy faktycznie jest to kwestia nie tyle ilości, co stopnia wypełnienia słoika i kontaktu z powietrzem, czy kwestia tego, że równolegle dokarmiałam zakwas pszenny i coś "przeleciało w powietrzu" (nie używałam tych samych łyżek, starałam się nie kontaktować ze sobą obu zakwasów, ani paluchami ani sztuććami), czy po prostu zwykły przypadek i tym razem wyszło. Czy może temperatury faktycznie dały boosta.
Dzisiaj już mogłabym w sumie piec na tym chleb - może nastawię rozczyn i upiekę jutro.
#bojowkapiekarska


