Posiada ktoś może kawę 250/300 i jeździ nią z przyczepą na tor? Duży jest koszt utrzymania takiego motocykla? W tym roku zrobiłem prawko i dwa razy byłem na torze i kurde podoba mi się to tak bardzo że zaczynam mocno rozważać zakup trupa kawy 250 po szlifie, doprowadzić ją mechanicznie do ładu i w przyszłym roku pojechać kilka razy bez obaw o szlifa... Ale w kieszeniach pustka więc nie wiem czy mnie na to stać, wyprowadźcie mnie proszę z tego pomysłu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#motocykle
SuperSzturmowiec

Skoro nie masz kasy ... Hmmm

MiernyMirek

@Solar @Solar kupuj moto, bez hobby idzie zwariować.

Solar

@MiernyMirek tylko kurna jeden już mam

grzyp-prawdziwek

@Solar nie masz kasy nie kupuj. Odkładaj, przez ten czas co będziesz odkładał kupisz coś fajnego. Osobiście brałbym yzf 125 na początek, jak już odłożysz to cbr 600

GrindFaterAnona

@Solar po co ci motor z przyczepą na tor?

Solar

@GrindFaterAnona Żeby sobie spokojnie wrócić do domu jak się rozkurwie

Rafau

@Solar zastanów się, czy nie wyjdzie Ci taniej na swoim zwykłym jeździć i w razie rozjebki kombinować z transportem. Jak nie masz hajsu, to wyjdzie Ci to taniej, nawet z naprawą po szlifie, niż zakup drugiej maszyny, przyczepki i całej reszty.

Ale to zależy na czym jeździsz na codzien i jak bardzo byłoby żal rozwalić na torze. I znów - w Polsce to raczej nie masz takich torów, żeby zgruzować maszynę w zakręcie.

Też kolejny aspekt jak bardzo chcesz hardkorowo na tym torze śmigać. Na tyle, że chcesz założyć slicki i mieć maszynę stricte torowa? No to to nie jest zabawa dla osoby, która nie ma wolnego hajsu. Jak chcesz tylko podszlifować umiejętności niskim kosztem, to nawet się nie zastanawiaj, tylko jeździj swoim głównym moto.

GrindFaterAnona

@Solar będziesz brał udział w wyścigach sidecar? w tym wyścigu jest akurat największa śmiertelność, więc jak się rozkurwisz, to mozesz juz nie wrócić.

https://www.youtube.com/watch?v=lbmVrFIpZo4

Man_of_Gx

@Solar Pomysł jest dobry ale torowanie nigdy nie było tanim hobby, wg mnie lepiej mieć oddzielnego gruza na tor bo wbrew temu co pisze @Rafau zgruzować się można na dowolnym zakręcie dowolnego toru a po wyjebce na otarkowane winkle ODTJ to dobrze jak tylko sprzęt jest do naprawy.

Przyczepkę tanio idzie wypożyczyć ale na hak i pasy to już trzeba wydać.

Poza tym autem da się wrócić z drobną kontuzją, ja wracałem ze złamanym obojczykiem na moto znacznie trudniej.


Gx

Rafau

@Man_of_Gx pewno że tak. Ale pytanie jak chcesz jeździć i czego oczekiwać. Domknąć oponę, poznać limity maszyny, swojej psychiki? Nauczyć się poprawnego pokonywania zakrętów? Poćwiczyć balans ciałem? Ja np. nie mam miejsca na trzymanie osobnego Moto na tor. Ani ambicji, by być najszybszym. Ja chcę poznać swoje Moto, chce szlifować umiejętności, chcę ćwiczyć balans cialem. Więc mam jedną maszyne. A jak się rozpierdolę, to sobie ogarnę transport ad hoc, bo nie będzie to dla mnie problemem, nawet jakby to miała być śmieciarka

Solar

@Man_of_Gx @Rafau


Dzięki za wasze opinie. Generalnie pomysł jest taki, że chodzi o naukę poprawnej jazdy. Tak jak pisałem to mój pierwszy sezon na moto, kupiłem Hondę CBF600 która ma 18 więc nie jest to cud techniki, ale jest to jedyna maszyna jaką będę posiadał przez najbliższy czas.

No i na kursie jak byłem na torze to widziałem że większość w tej szybkiej grupie albo śmiga na stricte torówkach typu Yamaha R3,, Ninja 300/400 albo na mega drogich maszynach typu KTM 1290 itp.

No i pojawił się pomysł, może przez zimę uda się odłożyć te 10 kafli na starą ninję 250, hak w aucie mam a przyczepkę mogę wynajmować.

Chodzi mi głównie o to, że na takim lekkim motorku będę mógł się znacznie szybciej odblokować, to lepiej się składa w zakręty - no i jak będzie stricte na tor to nie będę się przejmował jakimiś obcierkami czy innymi bzdetami.

Pomimo 18 lat cbfy to jest mi jej szkoda bo bardzo fajnie mi się na niej jeździ no i jak wyglebię to wiem że nigdzie na niej nie pojadę, a mam w planach wakacje pod namiotem z moto.


W każdym razie na pewno muszę to sobie przemyśleć i poukładać kosztowo bo niestety nie są to tanie rzeczy, tak w kościach czuję że raczej nic z tego nie wyjdzie i ewentualnie zostanę przy jeździe CBF600 na tor raz, może dwa razy w roku.

Zaloguj się aby komentować