Poproszono mnie, bym od czasu do czasu wrzucał ciekawostki z Biblii. A w Biblii są rzeczy, o których ludzie nie wiedzą, a które sprawiają, że kopara dosłownie opada. Na przykład, wszystkie siedem świąt żydowskich w Starym Testamencie (jak Pascha, czy Święto Namiotów itd.), to konkretne proroctwa na temat historii zbawienia i zapowiedzi przyjścia konkretnie takiego Mesjasza, jakim był Jezus Chrystus oraz tego, co stanie się dopiero w przyszłości za jego sprawą (naszej przyszłości, na która wciąż czekamy).


Wielu Żydów nawraca się na chrześcijaństwo, jeśli tylko pozwolą sobie wyjaśnić znaczenie świąt i symboliki innych rzeczy w Starym Testamencie (np. kapłaństwo, system ofiarny i architektura Świątyni).


Na przykładzie święta Paschy. Pascha oznacza z hebrajskiego "przejść mimo", innymi słowy, w kontekście "ominąć, pomimo tego, że powinno się skazać na śmierć". Jej geneza ma miejsce w Egipcie i odnosi się do ostatniej plagi - Anioła Śmierci, który zabił (uwaga!) wszystkich pierworodnych. Jedynym ratunkiem było wykonanie takiego polecenia: należy wziąć baranka, który będzie bez skazy, samiec, jednoroczny, musi być idealny. Następnie należy zabić takiego baranka, jego krwią oznaczyć drzwi swojego domu, zaś jego mięso zjeść, a jeśli rodzina jest zbyt mała, nie można wyrzucić mięsa, należy podzielić się z kimś innym (baranek symbolizuje coś świętego, więc nie można tego potraktować jak śmieci). Należy chronić się w domu, dopóki noc nie minie i Anioł Śmierci nie skończy swego mrocznego dzieła.


Gdy Anioł Śmierci przeszedł przez Egipt, spowodował śmierć pierworodnych w całym Egipcie, ale ominął domy, w których ludzie uwierzyli Mojżeszowi i oznaczyli swoje domy krwią czystego, nieskazitelnego baranka.


Od tego czasu Żydzi obchodzą święto Paschy jako po prostu pamiątkę ratunku z Egiptu.


Tymczasem my wiemy, że było to majestatyczne proroctwo odnoszące się do Mesjasza, Chrystusa, nazwanego "pierworodny wszelkiego stworzenia" (w Egipcie śmierć ponieśli pierworodni), niewinnego, doskonałego i bez grzechu człowieka i Boga (nieskazitelny, idealny baranek), który bez winy zginął, wydał swoje ciało i krew zamiast ludzi (drzwi w Egipcie oznaczone krwią, jedzenie ciała baranka) i każdy, kto w niego wierzy (schroni się w Nim, jak Żydzi w swych egipskich domach, uwierzyli Mojżeszowi) nie zazna śmierci (Pascha), ale będzie miał życie wieczne.


Wieczerza Pańska, Komunia - jemy chleb i wino (zakwas symbolizuje grzech, a baranek był nieskazitelny, więc chleb musi być bez zakwasu) czyli symbole "ciała i krwi Baranka", co jest analogiczne do opisanej sytuacji Paschy z Egiptu. W pewnym więc sensie Komunia (pełna, w postaci chleba i wina) jest ostatecznym wypełnieniem proroctwa Paschy, ale na pełną skalę, dla całej ludzkości, na wieki, ostatecznie. Oznaczamy swoje życie krwią i ciałem niewinnego baranka, który zginął zamiast nas, więc nawet jeśli sobie zasłużyliśmy na odrzucenie od świętości Boga, to na podstawie wiary kara nas omija (Pascha - przejść mimo).


To zaledwie część wyjaśnienia, ale nie chcę przynudzać. Kwestia Baranka i zastępczej śmierci zwierzęcia zamiast grzesznika w Starym testamencie pojawia się jak refren, w różnych historiach i za każdym razem ma taki sam, Mesjański wydźwięk ratunku od śmierci i wybawienia (Abraham i Izaak, system ofiarny w Świątyni).


Mam nadzieję, że się podobało. Pozdrawiam.


wołam @twombolt @Berdonzi @filusn

@lluke


#ciekawostki #biblia #swieta

Komentarze (60)

@sierzant_armii_12_malp koledzy pod poprzednim wpisem z biblijnymi ciekawostkami mnie poprosili (jeden poprosił, inni plusowali jego prośbę). Nie wiem czy są duchownymi Kościoła Katolickiego.

Dobra dobra każdy może sprawdzić twoje poprzednie wpisy i zobaczyć @Metanoia że jesteś szurem i konfabulantem pisowskim albo konfederackim w najlepszym wypadku i po prostu próbujesz tu budować jakaś atencję filozoffowaniem o Biblii żeby znowu obrażać ludzi o innych poglądach po chrześcijańsku. Tfu na ciebie zakłamany pozerze

@Metanoia Niech zgadnę: koledzy służą pod tym samym księdzem


Nic wam to nie pomoże, wasza religia jest już w tym kraju skończona - tyle tylko, że niektórzy z was jeszcze o tym nie wiedzą.

@sierzant_armii_12_malp  Biblia przewidziała również i to, że ludzie będą odchodzić od kościoła, że będzie bardzo, bardzo źle w tej sprawie. Znacznie gorzej niż jest teraz. Tutaj nie chodzi jednak o religię i jej fluktuacje. Religie to tylko instytucje. Historia natomiast musi dotrzeć do punktu krytycznego. A na końcu Król Królów powróci. I tak się stanie. Niezależnie od twoich opinii

@Metanoia also bądź piastuchem z palestyny

nazywaj się królem królów xD

pocałuj stopy jakiemuś Hamasowi. być może to inkarnacja twojego zbawiciela

@Metanoia 


> Biblia przewidziała również i to, że ludzie będą odchodzić od kościoła, że będzie bardzo, bardzo źle w tej sprawie


Biblia nawet nie przewidziała praw autorskich czy aborcji


> A na końcu Król Królów powróci. I tak się stanie. Niezależnie od twoich opinii


Na świecie jest kilka tysięcy różnych religii, żadna nie potrafi dowieść swoich racji - ale spokojnie, twoja na pewno jest prawdziwa

@sierzant_armii_12_malp Biblia też niczego nie pisała o hejto, więc twój argument jest niedorzeczny. Ps. A jak kiedyś otrzymasz Bożą łaskę, to nikt niczego nie będzie ci musiał udowadniać.

@Metanoia Hejto jest niewielkim zjawiskiem, bez większego znaczenia dla religii. Za to taka aborcja ma dla niej olbrzymie znaczenie, mnóstwo ludzi zerwało z KK z powodu nieakceptowania przez księży tej procedury medycznej. A ta słynna Biblia tego nie przewidziała, ciekawe


>  Ps. A jak kiedyś otrzymasz Bożą łaskę (…)


Na szczęście otrzymałem łaskę Cudownego Czajniczka Russela, który jest nieprzeliczalnie potężniejszy od twojego nieistniejącego Boga, i trzeba mi różne rzeczy udowadniać - bo inaczej nie kupię zestawu garnków z 8 tysięcy PLN, i nie będę dobrowolnie utrzymywał jakichś prałatów Jankowskich czy biskupów Wesołowskich. A zamiast bezproduktywnie spędzać czas powtarzając mantry w kościele, pracuję społecznie dla rozwoju ludzkości

@em-te przepraszam zatem. Masz rację. Przyznam, że piszę na telefonie i jest to bardzo czasochłonne i frustrujące. Z tego powodu zaniedbałem tekst. Mogło być dużo lepiej, choć nie uważam siebie za mistrza gramatyki. Popełniam błędy. Wiem. Postaram się bardziej w przyszłości i może uda się to, jeśli teksty będą krótsze.

Wazir pochodzi ze Smale wyjaśnił Marchewa, stając w drzwiach. - A pan Goriff przybył z Elharibu. Te dwa kraje ledwie dziesięć lat temu zaprzestały walk. Kwestie religijne.


Vimes pokręcił głową.


-Zawsze mnie to zadziwia - wyznał. - Ludzie zabijają się na- wzajem tylko dlatego, że ich bogowie się pokłócili...


Oni mają tego samego boga, sir. Jak rozumiem, chodzi o pew- ne słowo w ich świętej księdze. Elharibijczycy twierdzą, że tłumaczy się na „bóg", a Smalianie uważają, że to „człowiek".


- Jak można je pomylić?


1 No cóż, w piśmie różnią się tylko jedną małą kropką. A nie- którzy i tak uważają, że to jakaś mucha nabrudziła.


- Całe stulecia wojen, bo mucha narobiła w nieodpowiednim miejscu?


- Mogło być gorzej - stwierdził Marchewa. - Gdyby ta kropka znalazła się trochę dalej na lewo, słowo oznaczałoby „lukrecję". Vimes westchnął.


#uuk

zapowiedzi przyjścia konkretnie takiego Mesjasza, jakim był Jezus Chrystus oraz tego, co stanie się dopiero w przyszłości za jego sprawą

Jakże pięknie powiedziane: "proroctwa które spełnił i które NIE spełnił"

@michal-g-1 nie zrozumiałeś, albo udajesz, że nie rozumiesz. Święta żydowskie zapowiadają dzieła Mesjasza na przestrzeni całej historii, a jak wiemy, historia wciąż trwa, więc na niektóre rzeczy jeszcze czekamy. Mesjasz jeszcze ma do zrobienia parę rzeczy w przyszłości i są konkretne proroctwa zapowiadające to, co będzie miało miejsce. Cześć świąt żydowskich zapowiada właśnie te przyszłość, więc Mesjasz jeszcze nie wypełnił tych proroctw.

@Metanoia ...albo mesjasz w ogóle nie nadszedł.

Zdaję się że Żydzi b. dobrze znają się na starym testamencie i nie widzą powodów aby uważać jezusa za mesjasza.

Wychodzi na to że interpretacja proroctw jest bardzo szeroka i subiektywna

@michal-g-1 ani właśnie, ja to się Żydom nic nie dziwię. Jak był byle Mojżesz, ledwie prorok to się oceany roztepowały przed nim i kasza manna z nieba spadała. Cuda Jezusa to ledwie jarmarczne sztuczki przy tym, prawdziwy Mesjasz to miał nadejść i aniołowie mieli na trąbach grać ale nie po kryjomu w jakiejś opuszczonej stajence.

Według biblia mesjasz miał przyjść i miało być królestwo Boże. No i nie ma. Na tej ciekawostce można skończyć.

@Metanoia czego mam się douczyć? Z chrześcijańskich dziełek teologicznych? Ty tu dajesz chrześcijańsko teologiczną interpretację. Tu nie ma żadnych faktów, tu tempa chrześcijańska teologia. I nie ma czego się douczać. Masz teraz królestwo boże? Bez douczania, co tam jakis teolog powiedział. Tak czy nie.

@Metanoia nie, brzmi tak samo. "Chrześcijanie wierzą" albo "chrześcijanie interpretują" to spoko. Ale nie "wiedzą", bo nie jesteś w stanie wykazać intencji autora.

@wombatDaiquiri cóż. Ja zaś twierdzę, że chrześcijanie są o tym całkowicie przekonani i nie poddają tego w wątpliwość, więc stwierdzają, że wiedzą o tym, że to proroctwo odnosi się do Chrystusa.

@Metanoia 


są o tym całkowicie przekonani i nie poddają tego w wątpliwość


ciekawa definicja słowa "wiedza" bo taka "wiedza" jest z definicji nienegowalna. Więc "wiedzą" według tej definicji może być dowolne stwierdzenie.


np. mogę być świecie przekonany i nie poddawać w wątpliwość że od ziemia jest płaskim dyskiem na grzbiecie żółwia

@wombatDaiquiri przedmiotem rozmowy jest stosunek chrześcijan do symboliki Paschy. Rozpatruje się to wewnętrznie - w kontekście Biblii, a nie w oderwaniu, w stosunku do na przykład paradygmatów nauk ścisłych. W kontekście Biblii chrześcijanie WIEDZĄ że Pascha odnosi się do Chrystusa. Nie ma znaczenia to, czy uważasz całą Biblię za bzdury, bo to nie ma nic do rzeczy.

@Metanoia no tak, ale to nie wynika ze starego testamentu. Tzn. Gdybyś nie wierzył w nowy testament do momentu usłyszenia tego argumentu, to czemu miałbyś zacząć w niego wierzyć?

@wombatDaiquiri no widzisz. Twój argument ma jedną wadę. Jeśli znasz trochę historii fizyki, to zrozumiesz moją odpowiedz.


Teoria względności Einsteina jest bardzo różna od fizyki Newtona. Einstein napisał swoje prace później, ale jego teoria zawiera fizykę newtonowską w sobie i tłumaczy zagadnienia poprzedniej fizyki lepiej, szerzej.


Czy mądrze by było powiedzieć, że z fizyki Newtona nie wynika teoria względności Einsteina, więc dlaczego jakikolwiek fizyk klasyczny (Newtonowski) miałby przyjąć teorię Einsteina?


No właśnie dlatego, że teoria Einsteina jest "objawieniem" fizyki Newtona, nie zanegowała, lecz "wyjaśniła" ją, a cały gmach fizyki wzniosła na wyższy poziom.


Podobnie Nowy Testament zaskakująco i w pełni objawia treść Starego Testamentu. Dodatkowo przypominam, że mówimy o tym, co chrześcijanie uważają na temat Chrystusa. Dla chrześcijan jest to wiedza z zakresu treści Biblii.

@Metanoia a możesz w powtarzalnym doświadczeniu to potwierdzić? Bo fizycy potrafią. Nie powołuj się więc na fizykę. Zacytuje tu kogoś: " Doucz się". Masz tekst i jego interpretację. Chyba, że masz w kieszeni jakiś zderzacz hadronów, i mi eksperyment zrobisz co to potwierdza. Interpretujesz jeden tekst drugim i tyle. Takie są fakty. A po NT był Koran w którym cośtam pisano o Jezusie. I masz kolejny poziom interpretacji. Bo idąc twoim tokiem logiki czas przejść na islam.

@Metanoia czytaj ze zrozumieniem, co do ciebie piszę, bo nie rozumiesz za grosz w czym jest problem. Upierasz się, że interpretacja ST teologią chrześcijańską to wiedza i fakty. Nie wiedza i fakty, tylko nadal interpretacja. Masz już w tym błąd . Wnioski są oczywiste: wynik jest fałszywy, bo założenia są fałszywe. Ty nie operujesz na faktach, jak to robią fizycy, tylko na tekście. Religie operują na przekonaniach, interpretacjach tekstów uznanych za objawione, nie na faktach. Nie pisz więc, że chrześcijanie "wiedzą". Interpretujesz jedną książkę drugą książką. To nadal nie jest poziom fizyki, która chcesz sobie uwiarygodnić swoje teologiczne wywody. Z wierzącymi jest ten problem, że wsadzają bogu w dupe rękę , robią z niego pacynkę i swoje interpretacje przedstawiają jako "wiedzę" i to, co bóg mówi. Nic nie wiesz, masz tylko interpretację jednej ksiązki drugą. Pisz Opie, że przedstawiasz chrześcijańska teologiczną interpretacje świąt starotestamentowych, nie że to "ciekawostka" czy "Wiedza". Teologia nie ma wiedzy. Zero, null wiedzy. Niczego o świecie nie mówi. A następną ciekawostkę to napisz o aniołach masowej zagłady.

@UmytaPacha oczywiście słowo "wielu" jest względne. Niektórzy powiedzą, że "wielu", to miliony, inni, że setki. Jednak Żydzi się nawracają bezustannie i jest już sporo nawróconych. Znam osobiście pastora Kazimierza Barczuka, którego życiowym celem jest nauczanie żydów w kraju, w Izraelu i w ogóle na świecie i to, co mówię jest informacją z pierwszej ręki.

Gwałcenie słowa „wiedza” już od samego początku. OPie kochany, oddzielaj to proszę wyraźnie bo nie wszyscy WIERZĄ w żydowskiego magika co chodził po wodzie i innych jemu podobnych fikcyjnych postaci ze starej książki.

@Rudolf nie ma mowy przywykłem do rynsztokowego poziomu wrogów chrześcijaństwa, ale nie rzucam pereł przed świnie, dlatego życzę miłego wieczoru i pobytu na mojej czarnej liście.

@Metanoia coś na wzór Kosmiczne Opowieści? Jak dla mnie rewelacja, bo chłonę wszystko! Szczególnie Stary Testament to kopalnia smaczków.

Zaloguj się aby komentować