Ponieważ powoli zaczynam myśleć o znalezieniu jakiegoś zatrudnienia, to tak pomyślałem sobie żeby może spróbować złapać jakąś fuchę w reklamie? Oto moje pierwsze – treningowe jeszcze – kroki w rzeczonym obszarze:


***


Jak sobota to tylko…


Za dobrą promocję na wołowinę,

za mody kolekcję całkiem w mym guście,

i za kosiarkę, domowe kino

co w dobrej cenie jest po opuście;


za świeże pieczywo – kosztuje mało,

za wybór owoców jabłoni, gruszy,

oraz za jakość, i za o nią dbałość,

i za maskotki z mięciutkim pluszem;


za szampon, za mydło, za krem, za brzytwę,

w ogóle: za te luksusy wszystkie,

w których to dane jest mi się pławić.


Kiedyś tam były tylko badyle,

teraz pieniędzy oszczędzam tyle –

dobrze, że Lidl się w mieście postawił!


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (10)

@fonfi No ja póki co dostałem kiedyś czerstwego rogala. Chociaż był dobry. Ale to i tak nie za jakiś konkretny wytwór, tylko z litości raczej.

@fonfi Tak, od @Wrzoo. Tak, był czerstwy. Ale i smaczny, nie mówiąc o tym, że zbawczy, w doczesnym tej zbawczości znaczeniu. I nie z Lidla, ale z ich ulubionej piekarenki, która od tamtego czasu jest również moją ulubioną, choć nie mam pojęcia, która to.

@Wrzoo Nie, raczej nie. Wtedy pan Andrzej Poniedzielski występuje w Kielcach, więc jak Was lubię, tak z Wami okazja zdaje mi się trafiać częściej niż z panem Poniedzielskim.


No i czekam na kawiarenkowy spęd!

Zaloguj się aby komentować