Polska zarobiła 138 mld zł na ETS. 98,7 proc. pieniędzy nie trafiło tam, gdzie miało

Polska od 2013 roku sprzedaje działającym w naszym kraju przedsiębiorstwom uprawnienia ETS. Przychody z prawa do emisji miały być wydawane na transformację energetyczną. NIK przyjrzała się działaniom rządów z lat 2013-2023: okazało się, że zgodnie z celem wydano zaledwie 1,3% zarobionych na ETS środków. Co się stało z resztą? Rozpłynęło się w ogólnym budżecie.


#polityka #polska

Polskie Radio 24

Komentarze (7)

I za to pisiory powinni pierdzieć w pasiaki. Tu akurat wszystko było jasno uregulowane prawnie na co kasa z ETS miała iść. Sprzeniewierzyli kasę i to częściowo dzięki nim mamy teraz takie a nie inne ceny energii a nie przez tę złą Unię, jak próbują wszystkich przekonać.

Jak Polska mogła na tym zarobić, skoro to państwowe spółki energetyczne muszą kupować certyfikaty i wydają więcej, niż wynosi ten "zysk". To jakby twierdzić, że po sprzedaży butelek ma się zysk z kaucji. Tyle, że trzeba je najpierw kupić..

@Frund państwowe spółki wrzucają to przecież w koszty klientów. I te środki, które pan płacił, pani płaciła, państwo płacili w rachunkach - PiS przepierdolił nie na nowe moce produkcyjne, nie na linie przesyłowe, nie na OZE. Zamiast zrobić coś, co w perspektywie kilku lat obniżyłoby ceny energii i koszty dla odbiorcy końcowego to rozdali te pieniędze na 13 i 14 emeryturę, wykopali nikomu niepotrzebny kanał przez Mierzeję Wiślaną i rozdali swoim na Patryjotyczne i Namrodowe gównofundacyjki

Nie chcę psuć zabawy, ale od 2013 do 2015 nie rządził pis. NIK powinien się przyjrzeć również okresowi po 2023.


Nieśmiało zwrócę uwagę, że przez cały ten czas nie powstała ani jedna elektrownia jądrowa.


W zeszłym roku weszły w życie przepisy utrudniające instalację w domu banku energii powyżej 20 lub 25 kw.


Krótko mówiąc, nikt nie zabezpieczył energetycznie kraju od 2013 roku. Bez taniej energii nie ma rozwoju.

Zaloguj się aby komentować