Polska Izba Książki udostępniła raport autorstwa dr hab. Michała Bernardellego, prof. SGH, pt. „Analiza symulacyjna wprowadzenia jednolitej ceny okładkowej na polskim rynku wydawniczym”.
#ksiazki

Polska Izba Książki udostępniła raport autorstwa dr hab. Michała Bernardellego, prof. SGH, pt. „Analiza symulacyjna wprowadzenia jednolitej ceny okładkowej na polskim rynku wydawniczym”.
#ksiazki

@Kaligula_Minus w teorii jednolita cena książki "automatycznie" obniżyłaby cenę okładkową o te 30-40%, które wydawnictwa obecnie wkalkulowują w cenę książki na rzecz z góry zaplanowanych rabatów dla największych klientów, by ci mogli oferować swoje rabaty.
Pytanie tylko jak przedsiębiorcy w Polsce zastosowaliby się do tej teorii
@JapyczStasiek
Pewnie powtórzę się, ale zawsze słyszę ten sam argument ze strony zwolenników i przeciwników jednolitej ceny okładkowej.
Pomoże małym księgarniom, które nie mogą pozwolić sobie na spore obniżki cen, żeby sprzedać towar.
Zaszkodzi małym księgarniom, które nie będą mogły konkurować obniżkami cen z molochami, żeby sprzedać towar.
@cyberpunkowy_neuromantyk małe księgarnie stacjonarne aktualnie nie mają szans nawet otrzymać od dostawców cen takich, po jakich sprzedają książki czy to duży gracze na rynku, czy zwłaszcza księgarnie internetowe, więc drugi argument to inwalida
Pojedyncze księgarnie kupują książki od dostawców o (średnio licząc) 25% niższej cenie niż cena detaliczna i z tych 25% muszą pokryć swoje koszty. Duże księgarnie czy sklepy internetowe standardowo oferują klientom około 30% rabat na książki. Tutaj nie ma szans na konkurencję pomiędzy tymi bytami
@JapyczStasiek każdy księgarz, który jakoś patrzy szerzej, jest za tym. Tyle tylko, że to i tak nie uratuje rynku. Jeśli dobrze pamiętam, to średni wiek księgarza aktualnie sięga około 60 lat. Dla wielu z nich jest już za późno, bo księgarnie będą się zamykać, zanim dyskusja na ten temat, tocząca się od kilkunastu lat, dobiegnie końca. Niezależnie od tego, czy jednolita cena książki będzie, czy nie, księgarnie sprzedające wyłącznie książki nie mają racji bytu, bo ofertą i możliwościami nie mają szans dorównać księgarniom internetowym
@JapyczStasiek
Pytanie też, jak wpłynęłoby to na ceny okładkowe. Uważam, że dużo zapłaciłem za „Dusza pokryta bliznami” (jakieś 60 złotych, nie warto było k⁎⁎wa), ale zdecydowanie nie zapłaciłbym 89, bo tyle właśnie wynosi cena okładkowa.
Raczej wątpię, że będą niższe. Jakoś ceny e-booków nie spadły, gdy zmniejszono VAT. ; )
Podejrzewam, że:
Ludzie rzuciliby się na starsze tytuły
Biblioteki zaczęłyby być częściej odwiedzane
Piractwo stanie się jeszcze bardziej popularne
Rynek używanych tytułów również rozkwitnie, z czym obecnie stara się walczyć Francja ; )
@JapyczStasiek przecież te wnioski to jakiś debilizm. Jak niby wyższa cena książek ma sprawić, że będą bardziej dostępne dla ludzi? Czy oni w ogóle czytają ten bełkot, który produkują? xD Czy może na serio myślą, że spora część społeczeństwa nie słyszała o takim wynalazku jak internet i po zamknięciu małej księgarni (btw u mnie w 100k mieście jest obecnie takich 0 xd) ludzie nie poradzą sobie z zakupem książek?
@Hilalum myślę, że byśmy byli zaskoczeni ile jest osób kupujących tylko w księgarniach stacjonarnych, w przypadku książek na prezent może nawet większość
Nawet w wykopowo-hejtowym środowisku są takie osoby, dla których książki są w księgarni stacjonarnej, a czym osoby starsze, tym pewnie więcej chodzących po księgarniach
No też jestem ciekawy jaka część kupujących, to osoby, które czytają dużo książek, ale ile to takie które czytają mało lub wcale
No ale tak jak pisał Owca, to raczej nieuniknione i tylko gra na czas
Zaloguj się aby komentować