Fajny pocisk tylko taki bardzo wybiórczy. Bo ze statystyką jest tak ze dobiera się miarę która pasuje do tego co chcemy udowodnić. Porównywanie wyników z wyborów prezydenckich gdzie do zdobycia przy 100% frekwencji jest około 28 mln głosów, do wyborów parlamentarnych gdzie potencjalnych głosów jest maksymalnie kilkaset tysięcy ma średni sens. Możemy też wybrać inne porównanie. W ostatnich wyborach parlamentarnych Roman Giertych (wg wikipedii) zdobył 3,58% głosów. I to w wyborach parlamentarnych gdzie liczba osób na które mogą zagłosować wyborcy wynosi zazwyczaj przynajmniej kilkadziesiąt, a Stanowski mając zaledwie 12 rywali zdobył tylko 1,24%. Ba patrząc na wybory od 2001 roku to Giertych nigdy nie miał wyniku gorszego niż 1,27%, więc ciężko mówić żeby Stanowski go pokonał.
Popieram działania Stanowskiego w pokazywaniu absurdów tych wyborów, ale bądźmy bardziej wymagający. Nie podniecajmy się statystykami które są wybiórcze i pod tezę.
Zaloguj się aby komentować