@skorpion Dlaczego Zeleński miałby uznać polską rację stanu? Dlaczego jakikolwiek polityk rządzący jakimkolwiek krajem miałby uznawać rację stanu jakiegoś innego kraju zamiast zajmować się racją swojego kraju?
Ukraina honoruje ludzi, którzy ich zdaniem przyczynili się do budowy państwa ukraińskiego i mają do tego prawo, tak samo jak robi to każdy inny kraj. Tak to niestety jest, że postacie historyczne nie są czarno-białe i mają swoje momenty chwały, jak i czarne karty historii - jedno więcej, drudzy mniej, w dodatku zależy z której strony na to patrzeć. Z punktu widzenia Ukrainy pewnie też im się nie podoba to, że w polskim hymnie honorujemy człowieka, który prowadził kampanię przeciwko Kozakom i pewnie ileś tam tysięcy ich wybił czy zbezcześcił zwłoki ich bohatera narodowego (I NIE, NIE STAWIAM NA TEJ SAMEJ SZALI CZARNIECKIEGO I UPA, JAK I JAKICHKOLWIEK INNYCH POSTACI CZY UGRUPOWAŃ HISTORYCZNYCH - zaznaczam, bo zaraz jakiś dzban się zacznie rzucać, że coś takiego gadam).
Państwa są swoimi sprzymierzeńcami, jak i rywalami, jednocześnie na wielu płaszczyznach. W tym momencie od 4 lat Ukraina realizuje nasz żywotni interes trzymania rusków z dala od zainteresowania wejściem na polskie ziemie i za to im chwała i powinniśmy im w tym zdecydowanie pomagać, ale to nie oznacza jakiegoś poddańczego stosunku jednej do drugiej strony i jakiegoś "uznawania racji stanu"
Już z litości pomijam jakieś utożsamianie migrujących Ukraińców (zależnie z jakiego powodu) z państwem Ukrainą i z działaniami podejmowanymi przez władze tego państwa. Dopóki nie próbują tutaj gloryfikować działań ludobójczych, moim zdaniem to jest głupota.