@merti typie, tu nie chodzi o zarobek, tu chodzi o bezpieczeństwo.
Rosja pozbawiona zasobów militarnych, obnażona jako kraj słaby to dla nas możliwość stabilnego rozwoju.
Każda złotówka przeznaczona na pomniejszanie potencjału militarnego rosji teraz, jest dla nas zmniejszeniem kosztów w przyszłości - stąd moje określenie, że jest to inwestycja.
Polska będzie mogła kontynuować skok gospodarczy tylko jeśli do konfrontacji Rosja - NATO nie dojdzie. A żeby mieć perspektywę, że do takiej konfrontacji nie dojdzie to rosja musi dostać bolesną lekcję na Ukrainie.
Wracamy tu do początku, militarne wsparcie Ukrainy to dla nas dobry interes.
Wspieranie podczas akcesji do UE - tu będzie pole do negocjacji i handlu przysługami.
@merti Polska i Węgry jasno pokazują zarówno w Kijowie jak i w Brukseli, że dołączenie Ukrainy do UE wymaga dogadania się w Warszawie i Budapeszcie.
Druga kwestia jest taka, że akcesja Ukrainy to nie będzie hop-siup. Bruksela świetnie wymachuje marchewką, ale do realnego dołączenia szybko nie dojdzie, wszyscy wiedzą jaki jest burdel w strukturach władzy.
Bułgaria jest przykładem, że korupcję trzeba wytępić przed akcesją, bo potem wygląda tak, że dekadę po dołączeniu z unijnymi środkami problem tylko narasta a nie się zmniejsza.
Zaloguj się aby komentować